Czlowieczyna wrocila po pracy do domu, godzina 7, a tu panowie piluja, boruja, tna, chalasuja. a ja chce spac!!!! po saturatorze as always jestem z lekka wyciata z rzeczywistosci. Kolega mowil mi ze bylam niesforna. teraz musze to odespac. Ale byl wigor, chyba na koniec zaczelam klnac, bo mnie ktos wpienil..ale czym, to za chiny ludowe nie wiem.
Jestem tak zadowolona z mojego nowego odkrycia...ja tak lubie jesc...i bardzo duze znaczenie przywiazuje do tego co wkladam do buzi...I nieoczekiwanie na placu bankowym wstapilam do baru salatkowego TUKAN SALAD BAR. Juz od dawana widzialam ten neon, ale jakos nie mialam melodii zeby tam wstapic. Jestem fanka. Krewetki, raki, poledwiczki, salatki do koloru i wyboru, swieze, swietnie wygladajace, kolorowe i dosc wyrafinowane. Tak wiec Ania cieszy sie ze znalazla pompe witaminowa so close her home....tralalala. W ogole swietna opcja na catering.


Name:

Komentarze:

08.10.2008, 22:47 :: 213.98.197.86
trzeciafaza
a ja uwazam ze salatki w tukan sa ble ble fu.

07.10.2008, 22:19 :: 83.10.8.133
betty
no tak wkurzona ania to huragan :P