|
Czasem trace rezonans. Mysle o rzeczach materialnych, o tym zeby miec, a jednoczesnie chce pielegnowac ducha. Nie wiem gdzie zaczyna sie przesada, a gdzie tkwi srodek. Chce miec to i tamto...i znow moje mysli orbituja zeby miec wspaniala patelnie, i piekna sofe i najlepsze wszystko. Kurczowo. chce sie otaczac pieknem. I czasami to moze przerodzic sie w obcesje zbierania. A myslenie o tym przechyla szale i czuje ze jestem przywiazana do iluzji, do czegos co tak naprawde nie istnieje. ale jednoczesnie przywiazanie do tego pozwala mi nie odleciec.A potem czuje ze moj duch tepieje od tego, gdyz dla ducha licza sie zupelnie inne sprawy. Bedac myslami w materii czy moge byc w duchu? MIEC CZY BYC?
Name: Komentarze: 15.01.2008 :: 12:04 :: 83.17.74.226 12.01.2008 :: 15:49 :: 74.72.200.132 06.01.2008 :: 15:58 :: 83.17.74.226 04.01.2008 :: 22:39 :: 74.72.200.132 03.01.2008 :: 18:03 :: 83.10.1.115 03.01.2008 :: 17:57 :: 83.26.18.31 03.01.2008 :: 16:20 :: 83.18.52.122 03.01.2008 :: 14:41 :: 79.185.87.195 |