obserwuje co sie dzieje i przeraza mnie to. Widze mlodego chlopca, pytam czym sie zajmuje a on  z duma oznajmia, ze jest gejem. CO SIE KURWA DZIEJE NA TYM SWIECIE? Kobieta, mezczyzna, pozadanie, prokreacja. Tak sobie to wyobrazam. Ale moje wyobrazenia raz za razem napotykaja na opor. Loguja sie na gayromeo, zyja obietnica kutasa w dupie. Tylko to im w glowie. Niektorzy zaliczaja tygodniowo 5, 6 roznych kochankow. Z nimi gejami sprawa jest prosta. Umawiaja sie ewidentnie i natychmiast na penetracje. Zastanawiam sie czy swiat nie zwariowal. Geje zataczaja coraz to szersze kregi. Choc jestem entuzjastka relacji miedzyludzkich  w ogole, widze i przeraza mnie to, ze oni sa opentani mania sexu. Sa bardziej osobami uzaleznionymi od nieustannego odczuwania rozkoszy. Mniej jest tu miejsca na dlugofalowosc, przyjazn. Na dzien dobry ruchanie. Mysle, ze jest w tym rodzaj kompensacji. Czegos temu wspolczesnemu swiatu brakuje, jest zanik rownowagi. Wiem ze tolerancja to podstawa, gdybym tylko mogla zobaczyc w tym troche wiecej uczuc. Tymczasem oni tak szybko konsumuja i wymieniaja sie soba na wzajem jakby byli powloka cielesna pozbawiona ducha. Normalnie przykro mi ze mam taka opinie. Mam nadzieje ze nie obraza sie na mnie moi koledzy ale to zaobserwowalam, a obserwuje to srodowisko od przeszlo pol roku. Nawet jesli oni poszukuja milosci, mysle ze wybrali niewlasciwa droge. Droge na skroty.
Name:

Komentarze:

24.06.2009, 11:18 :: 193.116.24.237
lola lou
szesciu kochankow dziennie powiedziala bloda. szesc to chyba twoje iq (aczkolwiek moze troche zawyzylam te liczbe)

18.04.2008, 11:58 :: 212.76.37.142
betty
uderz w stol ;)
brawo za odwage w wyrazaniu swoich mysli, ktorej wielu po prostu brak ...

anka we lov ju bitch

12.04.2008, 10:36 :: 212.76.37.154
lui
ze ludziom sie chce...

12.04.2008, 10:25 :: 83.17.74.226
annabloda
Gratuluje wyobrazni i pozdrawiam.

11.04.2008, 17:59 :: 91.94.65.94
lah
Nie utrata twarzy i pojawiająca się w jej miejscu rozwarta dupa i nie ścierwo. Najbardziej obraźliwym terminem jest prostaczka. Po tej notce wnoszę że o degradacji duchowej, upadku ducha oraz rynsztoku – wiesz wszystko. I daruj sobie ton ewangelijny, a szczere współczucie i wybaczenie zostaw na lepszą okazję, może jakaś pielgrzymka? Tymczasem pierdolnij się mocno w głowę, następnie popraw silnym uderzeniem w cycki. I tyle. Masz ładne cycki, zniosły już wiele. Zniosą i to.
Swoją drogą ciekawe że żadna z twoich notek nie wywołała takiej burzy (szekspirowskiej oczywiście) jak ta. Masz już 50 komentarzy, dotychczas miewałaś mierne 3-4. Może ty zacznij pisać? Jesteś w tym świetna. Zadrażniasz i wywołujesz u czytelników niebywałą wręcz wściekłość. Podpowiadam kilka tematów - pewniaków:
1. H.I.V.- jako zasłużona kara za grzechy
2. Obrona życia poczętego 15 minut temu.
3. Prezerwatywa szkodliwy wynalazek.
4. W sieci zła-Od Internetu do eutanazji i z powrotem.
5. Aborcja jako najwyższe zło i szatana plan
6. Opracowałam maść na homoseksualizm-wspomnienia pionierki-farmaceutki.

Wszystko spokojnie wydasz w serii Biblioteka Frondy




11.04.2008, 17:55 :: 91.94.65.94
lah
Nie utrata twarzy i pojawiająca się w jej miejscu rozwarta dupa i nie ścierwo. Najbardziej obraźliwym terminem jest „prostaczka”.
Po tej notce wnoszę że o „degradacji duchowej, upadku ducha oraz rynsztoku” – wiesz wszystko. I daruj sobie ton ewangelijny, a szczere współczucie i wybaczenie zostaw na lepszą okazję, może jakaś pielgrzymka? Tymczasem pierdolnij się mocno w głowę, następnie popraw silnym uderzeniem w cycki. I tyle. Masz ładne cycki, zniosły już wiele. Zniosą i to.
Swoją drogą ciekawe że żadna z twoich notek nie wywołała takiej burzy (szekspirowskiej oczywiście) jak ta. Masz już 50 komentarzy, dotychczas miewałaś mierne 3-4. Może ty zacznij pisać? Jesteś w tym świetna. Zadrażniasz i wywołujesz u czytelników niebywałą wręcz wściekłość. Podpowiadam kilka tematów - pewniaków:
1. H.I.V.- jako zasłużona kara za grzechy
2. Obrona życia poczętego 15 minut temu.
3. Prezerwatywa – szkodliwy wynalazek.
4. W sieci zła - Od Internetu do eutanazji i z powrotem.
5. Aborcja jako najwyższe zło i szatana plan
6. Opracowałam maść na homoseksualizm – wspomnienia pionierki-farmaceutki.

Wszystko spokojnie wydasz w serii „Biblioteka Frondy”




11.04.2008, 12:17 :: 89.78.244.192
set
Inni ludzie, czyli nika - pruszków, tworki, komorów. Wstydz się wykorzystywac dziewczynę, która ma problemy.
Anna zemsta, a argument to co innego. Kazdy ma do niego prawo. Komentarze to część blogingu.
Do zobaczenia gdzieś tam...Ania proszę zostań już w składzie butelek.


11.04.2008, 10:40 :: 83.24.65.43
annabloda
Do Slawka B.
Jesli chcesz wiedziec czy mnie zraniles, wiedz ze tak. Nieprzespane noce, wyalienowanie, strach przed ludzmi. Bogu dziekuje ze w tych dniach jakos intuicyjnie inni ludzie okazali mi sczegolna zyczliwosc co pozwolilo mi jakos DAC RADE. Zawsze Niesamowicie Cie podziwialam, cenilam za swiadomosc, niepospolitosc, cieplo.
Nazywasz moja twarz dupa, mowisz ze jestem scierwem. Mysle ze swiadczy to o degradacji duchowej, nawet upadku ducha. RYNSZTOK. Mysle, ze utozsamiasz sie z tym co napisalam dlatego poczules sie zaatakowany. Zapamietaj sobie na przyszlosc, jesli ktos cie zrani, nie musisz robic nic, gdyz zemsta jest sprawa bogow. Chyba ze lubisz wymierzac sprawiedliwosc jako ten szlachetny rycerz na bialym rumaku. Co do mnie, stare powiedzenie: CO NIE ZABIJA TO WZMACNIA.
Tak wiec dziekuje ci i do zobaczenia gdzies, a wtedy mozesz liczyc na moj usmiech szczerego wspolczucia i wybaczenia.


11.04.2008, 10:25 :: 83.24.65.43
annabloda
Boze uzmyslowilam sobie ze poczulam sie tak zasczuta ze boje sie wypowiadac na wlasnym blogu. Czasem sie zastanawiam czy gdzies zza winkla nie napadnie mnie banda gejow z kijami w ramach persfazji. Co do twojej wypowiedzi tralla la to fakt ze kobiety czesto szalaja za sprawca ich orgazmu, z ktorym faktycvznie przynajmniej w moim przypadku nie jest latwo. Ale Biale swiatlo w mozgu nie uzaleznia mnie jescze do tego stopnia by zapomniec czym jest duch czlowieka, partnerstwo, szacunek, dobroc. To nas odroznia od zwierzat. Zdolnosc do milosci, wola milosci.

10.04.2008, 12:54 :: 212.76.37.154
batman
A ciekawe czemu angole geje mowia ze pzylatuja tu bo maja tani sex za jedno piwo ? co s w tym musi byc.

10.04.2008, 12:09 :: 83.17.253.189
wilk
Aniu, nic sie nie martw twoi spragnieni milosci koledzy geje wciaz cie kochaja z

wzajemnoscia wrogowie blotem nie rzucaja najsmutniejsze
ze nie wiesz kto zaczal w gównie nie swoim sie babranie w nie we własnej dupie

grzebanie w intencji na cztery litery

10.04.2008, 11:47 :: 78.133.178.94
nice
moze z Harrego Pottera?

10.04.2008, 11:45 :: 78.133.178.94
nice
to chyba nie z chemii ani biologi -"Kobiecie jak sie już orgazm trafi jej organizm wydziela hormon przywiązania do dawcy. " jakas bzdura kompletna.

10.04.2008, 11:05 :: 217.153.131.148
tralla lala
dałaś mi do myslenia, wpisuje sie tu ktoryś raz, ale chyba juz wiem w czym problem. Geje tym sie różnią od ciebie i większosci kobiet, że w seksie osiągają prawdziwy orgazm. Mało tego gdy ktoś im jeszcze wsadzi kutasa do dupy ten orgazm jest pogłębiony ekstatyczny - może dlatego tak to kochają? Kobiecie jak sie już orgazm trafi jej organizm wydziela hormon przywiązania do dawcy. Tak sa ludzie skonstruowani i nic w tym wzniosłego. Mialas w szkole biologie i chemie? Myslałaś kiedyś o tym?

10.04.2008, 10:45 :: 79.162.30.243
lah
Anuniu jak ty jesteś pięknie wyrzeźbiona? Nos tę rzeźbę dumnie i ochoczo.

10.04.2008, 00:59 :: 91.94.194.8
krystyna
aneczko a slyszałaś o heteroseksualnych pracownikach biur zbiorowo odwiedzających burdele w czasie lunchu? placą drożej by poruchać sobie bez gumy. czasami coś podłapią, jakiegoś hifa, ale nie wiedzą o tym bo to przeciez 'choroba pedałow' i zarażają nim swoje żony. Choc jestem entuzjastka relacji miedzyludzkich w ogole, widze i przeraza mnie to, ze oni sa opentani mania sexu. Sa bardziej osobami uzaleznionymi od nieustannego odczuwania rozkoszy. Mniej jest tu miejsca na dlugofalowosc, przyjazn. Na dzien dobry ruchanie. Mysle, ze jest w tym rodzaj kompensacji. Czegos temu wspolczesnemu swiatu brakuje, jest zanik rownowagi.Tymczasem oni tak szybko konsumuja i wymieniaja sie soba na wzajem jakby byli powloka cielesna pozbawiona ducha. Obserwuje to srodowisko od przeszlo pol roku. Nawet jesli oni poszukuja milosci, mysle ze wybrali niewlasciwa droge. Droge na skroty.



08.04.2008, 18:29 :: 212.76.37.154
lui
niech sie z siebie smieja
najlatwiej sie z kogos posmiac
buhahaha
love Aniu!

08.04.2008, 15:01 :: 217.153.131.148
tralla lala
'dotknełam was do żywego' ...buhaha, jesli czymkolwiek kogos tu dotknęłaś to swoją bezdenną głupotą złociutka. rosnie nam druga joanna najfeld, lizanie rowa też cie tak brzydzi jak ją?
a moze zainteresuj sie co wyprawiają biskupi na orgiach z klerykami, co?

08.04.2008, 14:18 :: 82.177.4.52
lah
aż wstyd się przyznać ale jestem jedną z tych osób które się fotografowały z tym pospolitym ścierwem. ech gdybym wiedział...

08.04.2008, 13:36 :: 89.76.113.86
wąż
ja sięgne pamięcią nigdy nie pospisałam się jako kobra. ocb ? wąż, czy tak mnie nazywasz ? dziewczyno czy ty słyszałaś kiedys siebie. ile razy słyszałam drwiny z ciebie od ludzi, którzy sciskają , obejmuja się z toba na zdjęciach. ale ty nie masz granic, smaku i wychowania. przekroczyłas to wszystko i teraz pokutujesz. nieodwracalne. głupota.

08.04.2008, 13:22 :: 82.177.4.52
lah > silver
a z czym tu dyskutowac? z głupotą?
już tylko ostra dupa może załatwić sprawę.
wiesz silver kto sie podpisuje imieniem i nazwiskiem w sieci?



08.04.2008, 13:14 :: 212.76.37.142
betty
silver- piona!

hahy i hehy- proponuje zjesc jakis obiad bo na pusty zoladek rozne rzeczy sie bredza

poza tym
pis lov i anderstending

08.04.2008, 13:11 :: 89.76.113.86
ha ha
"I odpusc sobie mnie na wieki."

Ania myslę, ze tak zrobi kazdy normalny człowiek. Dziewczyna z takim "portfolio" to bynajmniej nie powód do dumy.

08.04.2008, 12:54 :: 83.144.71.171
silver
jestem, zazenowana, ludzie jezeli nie umiecie DYSKUTOWAC to sie nie odzywajcie, chamstwo prowadzi do nizej wymienionej dupy. Zastanawiam sie wlasnie co w tym jest ze macie odwage po czyms jezdzic, tylko ukryci za anonimowoscia w sieci ;] Brakuje odwagi na podpisanie sie juz hmm szkoda.



08.04.2008, 12:41 :: 83.24.13.250
annabloda
Oj Kobra kobra, znam Twoje IP. Szkoda slow ze jeszcze Ci sie znudziy te gierki, ile to juz lat dojezdzania innych pod pseudonimem, poczawszy od forum Hiro okolo 6 lat temu. Wiedz ze juz niczym mnie nie zranisz. Tak wiec nie produkuj sie. I odpusc sobie mnie na wieki.

08.04.2008, 12:38 :: 217.153.131.148
tralla lala
widac ze kutasa w dupie nigdy nie miala. do oazy won.

08.04.2008, 12:25 :: 83.24.13.250
annabloda
Dotknelam was do zywego! Przepraszam, jesli kogos az tak bardzo urazilam.
WASZA KRTYKA MNIE RZEZBI I WZMACNIA.

08.04.2008, 12:11 :: 91.94.74.135
lah
no ale tak to jest jak prostaczka zaczyna popadać w tony moralizatorskie.




08.04.2008, 12:03 :: 89.76.113.86
return
Cyt. 1 "A moich kolegow korzy sa gejami cenie i szanuje, a wrecz kocham. I w nich widze tez ped do milosci dlatego sa moimi przyjaciolmi."


Cyt. 2 "Wiem ze tolerancja to podstawa, gdybym tylko mogla zobaczyc w tym troche wiecej uczuc. Tymczasem oni tak szybko konsumuja i wymieniaja sie soba na wzajem jakby byli powloka cielesna pozbawiona ducha."

Jakiż zwrot o 180 o. Ania. Brak argumentów

Kiedy "iwo.na jacyna" znana i nieznana obecna pseudostylistka przyjechała ze wsi do warszawy, tez musiała przyjac swoją petarde.Pedalstwo to nie jest wybór na raz. To czuje się od bardzo młodego wieku, albo jest to swiadoma decyzja wywołana ogólnie mówiac zaburzeniem zycia. Sama moda na gejowanie to zupełnie co innego, przy czym to bardzo niebezpieczne przekraczanie strefy psychicznej.
Pozniej tacy, targaja się na zycie, spędzają długi czas w psychiatrykach, nie potrafia wyjsc z tego zamętu.
Dosłownym przykładem jest ta chłopaczyna ze zdjęcia. Znam to wiem. Wstyd.

To tak jak u Shekspeare: Być albo nie być.




"Pustki" to taki zespoł. Ostatnio pewien aktor-pedał, powiedziała im podczas próby - Pustki, ładnie gracie.

ps. Ania zmień gacie.

08.04.2008, 11:35 :: 83.24.13.250
annabloda
jetem prawie pewna ze agresja ktorej ulegasz, ulegacie w tym przemoc werbalna pojawia sie z waszej wewnetrznej slabosci i pustki. Albo po prostu nie macie sensownych argumentow i nie umiecie uszanowac tego, ze ktos moze miec taka, niezbiezna z wasza teorie czy teze. Ja nie moralizuje bo swiata nie jestem, ale z upadku wyciagnelamn wnioski. I mam prawo pisac na swoim blogu to co mysle.A moich kolegow korzy sa gejami cenie i szanuje, a wrecz kocham. I w nich widze tez ped do milosci dlatego sa moimi przyjaciolmi.


08.04.2008, 07:12 :: 212.76.37.142
ixman
ania nihuja po polsku pisac nie umiesz, lepiej po prostu rob te zdjecia. :)

07.04.2008, 22:51 :: 89.76.113.86
sat
Jak ktos kto rozkładał nogi do sesji pornograficznych, co widzieli wszyscy moze kogos umoralniac ? Przesadzasz.
Przeklejac tresci z internetu potrafi kazdy. Zeby coś podważyc trzeba czytac, analizowac, zgłębiać.
A Ona o miłości gejów wie tyle co, o sobie, czyli nic.

Czas pokazał.

07.04.2008, 19:54 :: 89.78.212.75
haha
ania dała ciała. wreszcie sie wydało że to pusta laska która każdemu by do łóżka wlazła jeżeli może kogoś skrzywdzić to jest do tego pierwsza a tu jakieś pierdoły wipisuje i próbuje umoralniać. Jesteś żałosna i też będziesz na stare lata sama bo ciebie to nawet własna siostra nie znosi. wyszła z ciebie małomiasteczkowość.

07.04.2008, 19:17 :: 212.76.37.154
lui
bloda na prezydenta

07.04.2008, 19:01 :: 87.96.14.124
lah
Jezus Maria dziewczyno. Grzegorz Górny -no też mi bierzmowany autorytet naukowy. Powoływać się na faszystowsko-katolicką Frondę? Toż to obciach i raptem kroczek do naukowych teorii Dr. Josepha Paula Goebbelsa.



07.04.2008, 17:04 :: 83.17.74.226
annabloda


Grzegorz Górny

"Krajem, który stał się pionierem w nadawaniu homoseksualistom szerokich przywilejów społecznych, jest Holandia. Zalegalizowano tam zarówno związki homoseksualne, jak i prawo do adopcji dzieci przez pary gejowskie. Amsterdam, w centrum którego znajduje się ponad sto klubów gejowskich, uznawany jest za homoseksualne centrum Europy. Politycy przyznający się oficjalnie do homoseksualizmu robią tam błyskotliwe kariery, jak np. zastrzelony niedawno Pim Fortuyn.
Jednocześnie - o czym się bardzo mało mówi - Holandia jest krajem, który przoduje na świecie w terapii homoseksualistów. Najdłużej praktykę ich leczeniu prowadzi profesor Gerard van den Aardweg, wybitny psychoterapeuta, wykładowca uniwersytetów w Europie, Stanach Zjednoczonych i Brazylii. Od ponad 30 lat przyjmuje pacjentów w swoim gabinecie w pobliżu Haarlemu. W tym czasie zdołał przeprowadzić od homoseksualizmu do heteroseksualizmu kilkaset osób.

Nie ma "genu homoseksualizmu"
Punktem wyjścia dla terapii osób o skłonnościach homoseksualnych jest zdefiniowanie samego zjawiska. Co ciekawe, wśród działaczy ruchu gejowskiego rozpowszechniło się przekonanie, że homoseksualizm jest zjawiskiem bądź wrodzonym, bądź dziedzicznym, bądź uwarunkowanym genetycznie lub hormonalnie. Tymczasem nauka niczego takiego nie potwierdza. Nowojorski psychiatra Lawrence Hatterer uważa takie teorie wręcz za dziewiętnastowieczne.
Wiele badań wykazało, że nie ma wrodzonego homoseksualizmu. Najbardziej znane są obserwacje profesora J. D. Rainera, analizującego przypadki bliźniąt jednojajowych, z których jedno okazywało się hetero-, a drugie homoseksualistą. Profesor W. H. Perloff wykluczył z kolei wpływ hormonów na powstawanie homoseksualizmu, klasyfikując go jako "zjawisko czysto psychiczne". Do podobnych wniosków doszli również tacy uczeni, jak m.in. Karen Horney, Charles Socarides czy Marcel Eck. Nawet tak życzliwi wobec ruchu gejowskiego seksuologowie, jak Masters i Johnson stwierdzili, że źródłem homoseksualizmu są "nabyte preferencje".
Raz na jakiś czas światową prasę obiega co prawda news, że właśnie odkryto "gen homoseksualizmu", ale za każdym razem okazuje się to plotką.
Z wieloma homoseksualistami jako swoimi pacjentami stykał się już Zygmunt Freud. Analizując ich fantazje oraz sny, zawsze pod powierzchnią wykrywał ślady normalnego, głęboko ukrytego usposobienia heteroseksualnego.
To właśnie uczniowie Freuda - Alfred Adler i Wilhelm Stekel - powiązali homoseksualizm z zaburzeniami neurotycznymi. Pierwszy zdefiniował go jako kompleks niższości, drugi jako psychiczny infantylizm. Sam profesor van den Aardweg uważa homoseksualizm za zaburzenie emocjonalne rozwijające się już w dzieciństwie i okresie dojrzewania. Głównym jego źródłem są, według niego, nienormalne relacje z matką, a zwłaszcza z ojcem. Najczęściej chłopiec jest albo zbyt rozpieszczany przez matkę, albo niedoceniany przez ojca (albo jedno i drugie), co powoduje, że wpada w kompleks niższości na punkcie swojej męskości. Kanadyjski lekarz Irving Bieber, który opiekował się wieloma gejami, stwierdził, że nie spotkał wśród nich ani jednego przypadku normalnej relacji między synem a ojcem. Środowisko naukowe na świecie w kwestii definicji homoseksualizmu oraz terapii osób o tego typu skłonnościach jest głęboko podzielone. Przypomnijmy, że kiedy w 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło hasło "homoseksualizm" z "Podręcznika zaburzeń psychicznych", za decyzją tą opowiedziało się 58 proc. członków tej instytucji. Jednym z największych zwolenników wykreślenia homoseksualizmu z rejestru zaburzeń był wówczas doktor, dziś zaś profesor psychiatrii Robert Spitzer z Uniwersytetu Columbia. W roku 2000 publicznie odżegnał się on od swego stanowiska z roku 1973 i stwierdził, że oświadczenie ATP było zbyt pochopne i nie poprzedzone należytymi badaniami. On sam głosował wówczas za zmianą definicji homoseksualizmu, chociaż nie zajmował się tym problemem. Później rozpoczął jednak zaawansowane badania nad homoseksualizmem, co doprowadziło go do rewizji poprzedniego stanowiska i do stwierdzenia, że homoseksualizm jest zaburzeniem seksualnym i można go wyleczyć.
Bardzo wielu psychologów, psychiatrów i psychoterapeutów nadal uważa zresztą homoseksualizm za zaburzenie orientacji seksualnej. Można wśród nich znaleźć m. in. takie postaci, jak wspominany już van den Aardweg z Holandii, Christa Meves z Niemiec, Abram Kardiner, Richard Cohen oraz Joseph Nicolusi z USA czy Jost Kiser ze Szwajcarii i wielu innych.
O ile nie ma żadnego dowodu na to, by homoseksualizm był uwarunkowany biologicznie, o tyle istnieje bardzo wiele udokumentowanych przypadków, że jest on preferencją nabytą obyczajowo. Wystarczy wspomnieć chociażby ludzi, którzy jako osoby nieletnie zostali wykorzystani seksualnie przez starszych mężczyzn, co stało się początkiem ich homoseksualnej orientacji.

Samotność geja
Prekursorem leczenia gejów w Holandii był zmarły w 1965 r. profesor psychiatrii Johan Leonard Arndt. Pod koniec życia, mając za sobą wieloletnią praktykę, oświadczył: "Nigdy nie widziałem zdrowego i szczęśliwego homoseksualisty". Jego pacjenci narzekali najczęściej na samotność, brak ustabilizowania w kontaktach oraz depresje.
Obserwacje innego holenderskiego profesora, Adrianusa Dingemana de Groota, dowiodły, że homoseksualiści mają poczucie wrażliwości typowe dla neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie niż heteroseksualiści. Potwierdziły to badania naukowców z uniwersytetu stanowego Indiana (USA), z których wynika, że aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów prosiło o pomoc psychiatryczną lub psychologiczną.
Działacze ruchów homoseksualnych nie zaprzeczają tym danym, dodają jednak do nich własną interpretację. Ich zdaniem, problemy osobiste gejów biorą się z braku tolerancji ze strony otoczenia oraz z niemożności funkcjonowania w społeczeństwie na takich samych prawach, jak heteroseksualiści. W Holandii te bariery już jednak nie istnieją - homoseksualizm jest powszechnie akceptowany oraz prawnie usankcjonowany - a jednak skala problemów neurotycznych wśród gejów wcale się nie zmniejszyła. Zdaniem holenderskich psychologów, świadczy to o tym, iż źródło niepokojów znajduje się nie w otoczeniu, lecz we wnętrzu osoby.
Co ciekawe, od problemów tych nie ucieka holenderska prasa gejowska. W krajach, w których homoseksualiści walczą o prawa społeczne, przedstawiają oni swój ruch niemal wyłącznie w różowych barwach. Tam jednak, gdzie już wywalczyli te prawa, jak np. w Holandii, zaczynają prezentować także swe ciemne strony. Jednym z bardziej dyskutowanych w tym środowisku problemów jest kwestia samotności starych homoseksualistów. Narzekają oni, że w związkach z partnerami liczy się głównie seks, wobec czego oni - nie posiadając już młodego i pięknego ciała - nie mają szans na zbliżenie z kimkolwiek. Są skazani na kupowanie seksu za pieniądze u nastolatków, ale czyjejś bliskości i oparcia na starość nie kupią.
Pim Fortuyn, zamordowany lider populistycznej partii holenderskiej, w jednym ze swoich ostatnich wywiadów powiedział, że homoseksualizm jest dla niego jak zniewolenie, a ceną za ten wybór jest straszliwa samotność.

Humor jako lekarstwo
Ruch gejowski często przedstawia siebie jako prześladowaną mniejszość i ofiarę nieżyczliwego społeczeństwa. Profesor van den Aardweg zauważył podobny mechanizm u pojedynczych homoseksualistów - mają oni skłonność do przesadnego użalania się i rozczulania nad sobą, do postrzegania siebie w kategoriach wiecznej ofiary, wręcz do autodramatyzacji. Takie uczucia psychologia określa jako niedojrzałe emocjonalnie i egocentryczne. Na bazie takich właśnie uczuć bazuje kompleks niższości, z którego - zdaniem holenderskiego profesora - wyrasta skłonność homoseksualna.
Dlatego tak wielką rolę w terapii van den Aardwega odgrywa poczucie humoru. Proponuje on pokonanie ciągłego narzekania i uskarżania się poprzez śmiech - głównie śmiech z samego siebie. Autoironia pomaga odkryć "infantylne dziecko siedzące w środku dorosłego" - jak nazywa je holenderski terapeuta. Humor stanowi więc antidotum na impulsy o charakterze neurotycznym. Profesor odkrył też ciekawą zależność: im mniej roztkliwiania się nad sobą, tym mniejsza skłonność do zachowań homoseksualnych.
Generalnie terapia trwa kilka lat. Polega ona głównie na wglądzie we własne wnętrze i na wewnętrznym zmaganiu. Jej celem jest uzyskanie emocjonalnej dojrzałości do małżeństwa, powodzenie zaś zależy od motywacji danej osoby, jej wytrwałości i szczerości wobec siebie.
Jednym z pierwszych pacjentów van den Aarwega był 60-letni dziś Piet, który zetknął się z profesorem w 1971 roku. Do dziś odwiedza go, ale już towarzysko, jest bowiem przykładnym mężem i ojcem dziewięciorga dzieci. Tak wspomina siebie sprzed lat: "Lokowałem wówczas swoje uczucia w chłopakach, ale nigdy nie byłem szczęśliwy... Ciągle koncentrowałem się tylko na sobie samym. Ciągle tylko ja, ja i ja. To ja sam byłem w centrum swojego zainteresowania."
Piet podkreśla, że dopiero po zniknięciu skłonności homoseksualnych tak naprawdę przestał się skupiać na sobie i zaczął dostrzegać drugie osoby.
Do podobnych wniosków dochodzi Kristoff, 40-letni Niemiec, który pracuje obecnie jako wolontariusz w hospicjum, towarzysząc umierającym. Czuł się jako homoseksualista głęboko nieszczęśliwy, ale nie wiedział, co z tym faktem zrobić. "Kiedy wpadła mi w ręce książka profesora van den Aardwega, było to dla mnie jak objawienie - rozpoznałem w niej siebie oraz różne detale z mojego życia" - wspomina. Natychmiast pojechał do Holandii. Przez dwa lata dojeżdżał na spotkania terapeutyczne z Zagłębia Ruhry do Haarlemu. Obecnie nie odczuwa już do mężczyzn żadnego pociągu seksualnego.

Czynnik religijny
Van den Aardweg nie stosuje w swej pracy żadnych chrześcijańskich teorii czy koncepcji, choć podkreśla, że osoby wierzące mają większą motywację i silniejszą wolę do walki ze swoimi skłonnościami niż osoby niewierzące.
W odróżnieniu od niego na chrześcijańskich podstawach opiera swą działalność holenderski ruch EHAH (Opieka Ewangeliczna nad Homoseksualistami). Założył go w 1975 roku w Amsterdamie były homoseksualista Johan van der Sluis. Przestał być gejem pod wpływem głębokiego nawrócenia religijnego, a swój przypadek opisał w autobiografii zatytułowanej "Nie jestem już taki". Źródła swojego homoseksualizmu wskazywał w chorych relacjach z ojcem i w kompleksie niższości.
Wkrótce po wydaniu książki do van der Sluisa zaczęli zgłaszać się z prośbą o pomoc pierwsi geje. Z czasem było ich tak wielu, że postanowił założyć ośrodek pomocy osobom uzależnionym od homoseksualizmu. Co roku zgłasza się do niego ok. 50 osób.
W ten sposób 10 lat temu trafił do EHAH młody muzyk Allard Buhre, który z powodu swej orientacji seksualnej cierpiał wówczas na depresję. Dziś pracuje on jako street walker i w każdy weekend odwiedza amsterdamskie gay clubs, gdzie przeprowadza ok. 80 rozmów z homoseksualistami, przekonując ich, że istnieje alternatywna droga wobec ich sposobu życia.
Allard opowiada o dużej rotacji partnerów w środowisku homoseksualnym. Potwierdzają to nawet badacze przychylni ruchowi gejowskiemu, np. głośny raport Instytutu Kinseya z 1978 roku podawał, że połowa badanych homoseksualistów przyznała się do kontaktów z co najmniej 500 różnymi partnerami seksualnymi. Aż 62 proc. gejów przyznało też, że korzysta z łaźni homoseksualnych w celu nawiązania anonimowych stosunków płciowych.
Według Allarda, taka zmienność partnerów wynika z ciągłego niezaspokojenia i nienasyconej tęsknoty, jaka trawi gejów. Ponieważ drugi mężczyzna nigdy do końca nie jest w stanie dać tego, co kobieta - wpadają w oni w ciąg nieustannych poszukiwań.
Niedawno Allard spotkał 20-letniego Turka Dżemala Yalcinkayę. Chłopak czuł odrazę do swojego homoseksualnego trybu życia i trzy razy próbował popełnić samobójstwo. Allard poznał go, kiedy Dżemal ciężko ranił się nożem. "Myślałem, że znajdę szczęście w środowisku homoseksualistów - mówi Turek. - Ale w większości to były złe doświadczenia. Ci faceci chcieli jedynie uprawiać ze mną seks. To wszystko działało jak automatyczny pilot. Wiem, że większość ludzi w tym środowisku funkcjonuje i czuje w ten sam sposób. Słowo gay znaczy wesoły, szczęśliwy, i oni zachowują się, jakby tacy byli, ale tak naprawdę nie są szczęśliwi." Dzięki Allardowi Dżemal przyjął chrzest i odmienił swe życie.
Podobne ośrodki, chociaż w Holandii mają najdłuższą tradycję, działają od dawna także w innych krajach. Istnieje również międzynarodowa federacja organizacji zajmujących się pomocą homoseksualistom - Exodus. Polska stawia na tej drodze dopiero pierwsze kroki. Skoro jednak wchodzimy do Unii Europejskiej, to może i u nas pojawią się podobne rozwiązania."

07.04.2008, 17:03 :: 212.76.37.142
betty
i kolo sie zamyka :)

07.04.2008, 17:02 :: 212.76.37.142
betty
cos w tym niestety jest
ale wiadomo ze nie mozna wszystkich podciagac pod jeden stereotyp
zawsze sa wyjatki
ale te jak wiadomo potwierdzaj regule ;)

maslo maslane
mleko mleczane

xoxo

07.04.2008, 16:59 :: 83.17.74.226
annabloda
I do cholery uzmyslow sobie ze ja nie atakuje tylko sie zastanawiam nad tym, i mam do tego pelne prawo. mam tez odwage zeby podpisywac sie pod swoimi postami imieniem i nazwiskiem, a ty?

07.04.2008, 16:56 :: 83.17.74.226
annabloda
Autor: Aardweg Gerard van den
Tytuł oryginalny: Homosexuality and Hope
Język oryginału: angielski
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Gatunek: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Seria wydawnicza: Biblioteka "Frondy"

07.04.2008, 16:54 :: 83.17.74.226
annabloda
Sluchajcie: tak samo jak czytam na tematy zwiazane z przemoca i uzaleznieniami, bo mnie to interesuje tak samo czytam o sprawach zwiazanych z plcia i tym podobnych. Oto co np. znalazlam na ten temat. I nie twierdze ze tak, jest takie sa po prostu opcje na temat:
"W czasach, gdy propaganda homoseksualizmu upiera się, że homoseksualizm jest normalny, a styl życia gejów radosny, jeden z najwybitniejszych europejskich psychoterapeutów proponuje słowo nadziei - i prawdy. Homoseksualizm nie jest uwarunkowany genetycznie - pisze Gerard van den Aardweg - a styl życia gejów nie jest drogą, którą homoseksualiści muszą podążać. Rosnący zbiór dowodów pokazuje, że homoseksualizm jest zakorzeniony w problemie psychicznym, który można z powodzeniem leczyć. Jest nadzieja dla nieszczęśliwych homoseksualistów, którzy pragną przemiany.

Dr van den Aardweg, psycholog holenderski z wieloletnim doświadczeniem klinicznym, oferuje swoją analizę w czasach, gdy pracownicy poradni, pastorzy i sami homoseksualiści są przygotowani do nowego podejścia. Z jednej strony uznajemy, że orientacja homoseksualna jest głęboko zakorzeniona i że homoseksualistom nie można po prostu kazać się zmienić. Z drugiej strony, kryzys wywołany przez AIDS i neurotyczne cierpienie tak wielu homoseksualistów powodują, że nie chcemy już dłużej akceptować stylu życia homoseksualistów na warunkach proponowanych przez homoseksualistów wojujących.

Dr van den Aardweg umieszcza homoseksualizm w nowym istotnym kontekście - kontekście nadziei na przemianę. Nakreśla tryb leczenia, ilustrowany analizami przypadków, który dla większości okazał się skuteczny. Leczenie wymaga poważnego zaangażowania czasu i energii, a szczególnie cierpliwości i ciężkiej pracy ze strony samego homoseksualisty. Lecz w wielu przypadkach okazało się, że prowadzi on homoseksualistę do pełnej orientacji heteroseksualnej.

Dr van den Aardweg ma stopień doktora psychologii, nadany przez Uniwersytet Amsterdamski i uczył na uniwersytetach w Holandii i Brazylii. Prowadził wykłady w Europie i Stanach Zjednoczonych, i publikował prace w magazynach naukowych po obu stronach Atlantyku. Aktualnie praktykuje psychoterapię w Overveen w Holandii, specjalizując się w leczeniu homoseksualizmu.

[Fronda, 2006]"



07.04.2008, 16:04 :: 82.177.4.52
lah>>aro
dziwi mnie ze sie dziwisz. bo chyba wszystko juz jasne.

07.04.2008, 14:59 :: 212.76.37.154
A
nie wierze tylk0 0pisuje jakie sa paktyki.

07.04.2008, 14:24 :: 83.27.91.211
aroba>>annalbloda
dziwi mnie ze wierzysz w to leczenie.

07.04.2008, 14:22 :: 83.27.91.211
arobal>>lah
dziwi mnie ze az tak sie wzburzasz.


07.04.2008, 13:38 :: 83.17.74.226
annabloda
Chamstwo

07.04.2008, 00:45 :: 91.94.32.3
lah
Da się leczyć z homoseksualizmu? Chciałabyś? Chciała?
Może raczej na starość ustaje ludzka seksualność – szczególnie po ciężkiej depresji. Bo niestety ale wraz z wiekiem i urodą kończy się bal. Dla wszystkich. Ale o tym wiadomo nie od wczoraj.
Jestem szczerze zaskoczony twoją notką. Jak dla mnie straciłaś twarz. W jej miejscu natomiast pojawiła się rozwarta dupa po szóstej penetracji.


06.04.2008, 23:16 :: 212.76.37.180
mlody pedal
ej, mysle, ze mniej wiecej po 2 roku wyjscia z ukrycia srednio konczy sie parcie na palke i zmienia w parcie na milosc poganiane obawa przed samotnym siedzeniem w obskurnym klubie dla gorszych pedalow polaczonym z ogladaniem siebie sprzed lat.

06.04.2008, 21:08 :: 77.253.93.176
izanagi
6 kochanków na tydzień?
Mam się czuć niedowartościowany? Jak mam 1 na pół roku to jest dobrze, haha!

Anka, masz rację.

06.04.2008, 17:34 :: 83.17.74.226
annabloda
poza tym nie moge powiedziec ze nigdy nie oddalam sie dla sexu i tylko sexu ale u gejow to jest jakby zasada. Oczywiscie nie wszystkich, gdyz znam takich ktorzy sie naprawde kochaja i sznuja przez wiele lat. Tworza rasowy zwiazek np Tomasz Raczek i Szczygielski. Przyklady mozna mnozyc. Jednak np w Hollandii jest niesamowity odsetek starych gejow ktorzy sa nikomu niepotrzebni, skonczyl sie bal wraz z wiekiem i uroda. Coraz czesciej zglaszaja sie na terapie z niesamowita depresja. I okazuje sie ze da sie leczyc z homoseksualizmu. Gdzies mam wydruki na ten temat. Temat ciekawy.

06.04.2008, 17:24 :: 83.17.74.226
annabloda
jezeli sie z tym nie utozsamiasz nie powinienes byc urazony.

06.04.2008, 16:12 :: 91.94.32.3
lah
Co to za pierdolenie że geje mają po 6 kochanków tygodniowo? Co to za pierdolenie że penetracja na dzień dobry? A twój heteroseksualny znajomy K. który zalicza 5 różnych lasek tygodniowo? A twoja koleżanka która wali się w klubowym kiblu z braćmi S. i ich kumplem? A twoje koleżaneczki z klubu Cynamon które nałogowo wyrywają kogo się da i kiedy się da? A ty sama?
No nie jesteś najmądrzejszą panną. Powiedział ci już to ktoś?
Do tego jestes homofobką w przebraniu przyjaciolki pedałów. Straszne to. Typowo polskie.


05.04.2008, 14:50 :: 83.31.194.158
annabloda
Tak

05.04.2008, 00:55 :: 89.101.69.5
A.
o tak .
o

04.04.2008, 19:35 :: 217.43.29.239
princessa
ja tez jestem przerazona. a najgorsze jest to, ze ciagle przebywajac w towarzystwie gejow nabawiamy sie kompleksow i czujemy sie niedowartosciowane.