Jestem w Karmie, przede mna siedzi rodzina. Kobieta, coreczka okolo 6 lat, niemowle, ojciec i matka. patrze na nich i lza mi sie kreci w oku. Mezczyzna jest oporowo przystojny, chlodny w wyrazie, ale jak on sie zwraca do tych dzieci, jak opiekuje sie niemowlaczkiem jak go tuli i kolysze. Gapie sie na nich nieprzyzwoicie. Mezczyna jest taki piekny gdz jest dobry. Taki meski gdz jest czuly. Meskosc i kobiecosc w jednym. Akceptacja w mezczyznie kobiecego aspektu, oto prawdziwa dojrzalosc.


Mamusia tez jawi sie jako madra kobieta. A babcia taka kochana. Wspaniala rodzina. Cuda sie zdarzaja. Of course!

Name:


Komentarze: