ANNA BLODA
Contact: Links:




porzadki w archiwum-ciag dalszy KOSMITKA BY BLODA


Link 03.07.2008 :: 00:00 Komentuj (1)






FACE BOOK


Link 03.07.2008 :: 08:09 Komentuj (0)
ANNA NIE ODPIERDALA SZOPKI ANY MORE
ANNA MYSLI O TYM CO CHCE OSIAGNAC
ANNA IS HIP HIP HURRA!
ANNA IS HAPPY THAT SHE KNOWS
ANNA STOI I NA CZERWONYM I CZEKA NA ZIELONE




W pogoni za czyms co nie istnieje...


Link 03.07.2008 :: 09:11 Komentuj (8)



NIE MA NIE MA WODY NA PUSTYNI


Link 04.07.2008 :: 00:47 Komentuj (0)



KIC KIC


Link 04.07.2008 :: 23:35 Komentuj (0)



Silver. Archiwum.


Link 04.07.2008 :: 23:53 Komentuj (1)







Link 05.07.2008 :: 00:05 Komentuj (0)




Dzieny GIRLS!


Link 05.07.2008 :: 00:09 Komentuj (0)



Lubie rude/MARTA-BLODA/ARCHIWUM


Link 05.07.2008 :: 00:14 Komentuj (0)



Last summer in NYC/GABI ft. BLODA


Link 05.07.2008 :: 00:18 Komentuj (0)





ARCHIWUM: moja Przyjaciolka Marta


Link 05.07.2008 :: 00:25 Komentuj (1)



SYLWIA ft. Bloda/ARCHIWUM


Link 05.07.2008 :: 00:42 Komentuj (1)



LADNE BUTY


Link 05.07.2008 :: 11:55 Komentuj (2)



KLAPECEK :-) ARCHIWUM/ KLAPECZKU GDZIE JESTES?


Link 05.07.2008 :: 17:09 Komentuj (2)



ARCHIWUM


Link 07.07.2008 :: 11:40 Komentuj (0)



Archiwum. Modelka Ania R


Link 07.07.2008 :: 11:41 Komentuj (2)





archiwum/artefakty/Iwonka


Link 07.07.2008 :: 11:57 Komentuj (2)





Londyn/archiwum


Link 07.07.2008 :: 12:05 Komentuj (0)







JAGODA/ARCHIWUM/ARTEFAKTY/ARKADIUS


Link 07.07.2008 :: 12:16 Komentuj (0)



KOSMA BY BLODA&LENART/ARCHIWUM


Link 07.07.2008 :: 12:31 Komentuj (0)



MOJA NAJDROZSZA BECZUNIA/ARCHIWUM


Link 07.07.2008 :: 12:49 Komentuj (0)





LIL DAP/ARCHIWUM


Link 07.07.2008 :: 12:56 Komentuj (2)



GAJA/ARCHIWUM


Link 07.07.2008 :: 13:24 Komentuj (0)






LOVE ISN'T SWEET/LONDYN/ ARCHIWUM


Link 07.07.2008 :: 14:27 Komentuj (0)






Link 07.07.2008 :: 14:39 Komentuj (1)
Czasem mam wrazenie ze wszystkie moje poczynania na niewiele sie zdaja, ze starania ida na marne. Slucham jakis smutnych piosenek, z przypadkowej stacji radiowej, czuje pobudzenie kofeinowe, i plakac mi sie chce. Chyba zmienie ta stacje. czekam na wygrana w konkursie. Nagle ktos wywoluje moje nazwisko, i bonus wpada prosto do kieszeni. Boze! madonne puscili. Juz kiedys postanowilam, ze jak przez przypadek puszcza gdzies madonne, to bedzie szczesliwy dzien. Taka milosna piosenka: say goodbye.
Boze jaka ta milosc jest trudna. czy ja kiedys spotkam kogos, bo chyba oszaleje..czy tu w tym miescie sa jacys fajterzy mocni na mnie?? hahahaha....
A moze ja bede caly czas uciekac przed zaangazowaniem...? ciesze sie ze zapisalm sie na terapie. moze uda mi sie skonstruowac nowy skrypt, daleki od tego co mnie uwarunkowalo. Tak! mamy po jednym zyciu, jesli cos kurde jest do zrobienia, ZROBMY TO!!!!Dziekuje wszystkim moim przyjaciolom za wsparcie, tak mnie to wzrusza, przynajmniej dojrzalam do zgodnych relacji miedzyludzkich, a moze dojrzeje i do milosci.
Bo narazie sie czuje jak psina bez kosci :). Znowu puscili Santane. O mamo. O mama przyjezdaza 12 na 4 dni, ladnie mnie tu poustawia. jest taka silna.   Silaczka. Brzmienie gitary takie czyste, szlachetne. Prawda zawarta w muzyce oczyszcza. Dzieki Santana, fajny z Ciebie ziom.




LONDYN/ARCHIWUM


Link 07.07.2008 :: 15:09 Komentuj (0)








BERLIN/ARCHIWUM/MODELKA PIA


Link 07.07.2008 :: 15:13 Komentuj (0)






Link 09.07.2008 :: 00:19 Komentuj (0)
LLLLAAALLLA LAJ LAJ LAJ LILILI LA LA CHA CHA HE HE EEEEE YYYYY HI HI



LAST SUMMER/NYC/BLODA&RAI


Link 09.07.2008 :: 00:28 Komentuj (0)



KINGA & BLODA/LAST SUMMER


Link 09.07.2008 :: 00:47 Komentuj (2)






Link 10.07.2008 :: 14:21 Komentuj (2)
Jesli chcecie wiedziec czy zarobilam wczoraj chocby zlamanego pensa, odpowiem nie. Jestem pusta w pysk. Nie ma miedzy, w domu siedzi. Nie sprzata...rozbija sie. natomiast nawiazuje tak wspaniale relacje z ludzmi, spotykam takie osoby, wchodze w tak niebywaly kontakt emocjonalny ze az mnie to czasem przeraza.
Juz padam pusta, by pozwolic nocy napelnic mnie. A tu sni mi sie noc w noc takich dwoch co ukradlo ksiezyc w koszmarnych sceneriach. Yey! Ale daje rade.
Upal, a ja ide robic fotki, z nadzieja ze cos mi sie poprzestawia w mozgu, i pozwole sobie na totalny odlot i niepohamowana sile tworcza. Umysle popsuj sie, poprzestawiaj katy, wywal wszystko z szafy, poplacz sie, zrestartuj. Wizjo wydobadz sie z chaosu. Muzo piekna sprzyjaj mi. CHCE STRZRLIC W 10.




Z archiwum Agaty Godlewskiej


Link 10.07.2008 :: 23:24 Komentuj (4)





takie dziwne rzeczy


Link 11.07.2008 :: 23:20 Komentuj (0)
Ten staruszek zaczal mnie kontrolowac na zasadzie wypytywania gdzie ide, o ktorej wracam, czy wroce na noc. Traktowalm to z przymrozeniem oka, ale co za duzo, to nie zdrowo i zaczelam go delikatnie unikac. Od 14 roku zycia robie co chce, wracam o ktorej chce i nikt nigdy mi niczego nie narzucal, bylam od dziecka zmuszona ale i nauczona wziac odpowiedzialnosc za siebie i swoje postepowanie. Dzis schodzac na dol, lamalam sie czy zajrzec do dziadka, bo pomyslalm, ze na pewno przezywa ze go tak odstawilam na pare dni. Pukam, on mina pelna rozczarowania i pytanie na co sie obrazilam. Ja mu na to: "Mieciu musisz wiedziec ze ja jestem samotnikiem z natury, lubie byc sama, a dom traktuje jako oaze w ktorej generuje power, wiec nie w smak mi sasiedzkie animozje. Lubie Cie ale mam sporo pracy przy komputerze , ktora wymaga koncentracji."
A on na to ze mowie mu nieprawde, ze on wie, ze wtedy w sobote jak mu tak troche uchylilam drzwi to On u mnie byl. Ja w szoku, ze dziadzio nakrecil sobie caly film w glowie. Mysle sobie, ze nawet gdyby wyimaginowany on byl, to co mu do tego. I mu mowie: Miecio zrobiles sobie film, nie bylo u mnie nikogo a nawet gdyby, jakie to ma dla Ciebie znaczenie. Nie kontroluj mnie. I takie tam. On sie upiera, ze on wie On byl. Ja na to: starych drzew sie nie przesadza, mysl sobie co chcesz.
I mysle teraz, ze spotkalam na swej drodze 85 latka, samotnego i chcialm od poczatku dac tej osobie cieplo, ale gdzies zostal popelniony blad. Moze on sie zakochal we mnie...ja nie wiem...czasem chcemy dobrze a konczy sie zle....





Link 11.07.2008 :: 23:36 Komentuj (2)
Sa dwie niezle imprezy na miescie, a ja wrocilam do domu. Ale fajnie! Jutro od rana porzadki, potem spotkanie z przyjaciolka z Londynu, a  o 22 odbieram z dworca mame. MMAAAMA, MAMI, MAMUSIA, MAMIS, MAMUN, MATCZYSKO...



SET MYSELF FREE


Link 12.07.2008 :: 10:34 Komentuj (0)
czasem jestem tak totalnie slaba w akcjach typu: od razu umyc szklanke, jak sie cos wypilo. Wydaje mi sie to tak nie wazne i szkoda mi na to czasu. A piramida w zlewie rosnie. Chyba to najbardziej znienawidzona czynnosc - zmywanie. Jak tylko zarobie jakis cash pierwsze co, to zmywarka. Kocham zmywarki - jeden przycisk i po bolu :)
A nie: wlaczac wode, niszczyc rece od ludwika, albo wkladac rekawiczki, ktore notorycznie dziurawie. Takie tam historyjki. Natomiast w innych kwestiach staje sie coraz silniejsza - zrozumialm, wybralam swiadomie, co jest dla mnie dobre, co jest dla mnie zle. Jeszcze jakis czas temu szlam na zywiol, bezmyslnie. bez zastanowienia nad skutkami, bez zastanowienia nad sensem. I naraz czuje, ze juz nie mozna powtarzac tych samych scenariuszy, ze choc serce sie rwie trzeba je opamietac, kubel zimnej wody. NIE NIE NIE. Irracjonalnym pobudkom mowimy nie, zwlaszcza, ze na pewnym etapie samorozwoju kazda inteligentna emocjonalnie osoba potrafi zobaczyc co z czym i dlaczego. Rozpoznaje sie zatem w terenie. rzeczywiscie kazda spotkana na mej drodze osoba jest po cos. Ostatnio zastanawilam sie po co byl on, meczylam sie rok, myslac o nim. Takie to glupie, teraz jestem wolna i nawet rozmawiamy czasem, zwierzami sie, a ja nawet  ciesze sie,  ze jest zakochany, oczywiscie nie we mnie :) I po co on mi byl? toxyczne uzaleznienie mysli trwalo rok, po jednym stosunku sexualnym! ...hahahaha.
A odpowiedz przyszla sama. Potrzebny mi byl do nauki, ze jak sie cos zrywa, przekresla to jednym cieciem. Czy to nalogi czy toxyczne wiezi, cokolwiek, co nas niszczy. Teraz juz jestem silniejsza o to doswiadczenie, nie pozwole sobie na jakies meki, przeciaganie tematu. Dzieki Niemu wytworzylam przeciwdziala na potencjalnie podobna sytuacje.





Link 12.07.2008 :: 10:55 Komentuj (0)
       SEX NIE JEST KLUCZEM



SHAKE THAT JELLY


Link 12.07.2008 :: 11:34 Komentuj (2)
Spotkalam sie wczoraj z kolega ktory tak pieknie mi  powiedzial,
ze jestem piekna, ze az poczulam sie naprawde  pieekna, zaczelam blyszczec, zapomnialm o przemoknietych butach, rozpromienialam. Jakie to wazne, gdy  mezczyzna umie to powiedziec. Nie tak dawno inny chlopak powiedzial mi, ze podoba mu sie moje cialo i ze jak na jego gust moglabym jeszcze przytyc pare kilo. Wow, jak fajnie, moge przytyc? prosze bardzo!

Chlopcy jakie to waze, gdy uwodzicie kobiety slowem. Dzis zarzadzam dzien milych sformulowan! :-)





Link 17.07.2008 :: 11:07 Komentuj (0)
 Czasami cos, co pozornie jest pozbawione sensu-sens ma. (a czasem nie ;-))




Link 17.07.2008 :: 11:18 Komentuj (0)
Annie odwala na punkcie malych pieskow
Anna stara sie zyc w zyciu, a nie obok
Anna jest dobrej mysli






Link 19.07.2008 :: 11:55 Komentuj (1)
jejku, juz nie moge sie doczekac kiedy kupie taki malutki aparacik,
 zeby dokumentowac rzeczywistosc day by day. Tyle sie wydarza, a bez uwiecznienia tego, to tak jakos nie fajnie. Przyzwyczailam sie juz, ze jesli cos istnieje to musi byc odzwierciedlone, zapisane.  Swiat sie zmienil dzieki nowym mediom. Osoby staja sie kreatywne, robimy setki autoportretow, w ukryciu kamera lapie nasze najskrytsze emocje. Ciesze sie, ze przyszlo mi dzialac w takich czasach. Niezle jest. Ble ble. Pisze by pisac chyba.
Tak naprawde zaraz robie sesje modelce i mam nadzieje, ze wszystko zagra. Troche jestem przymulona wprawdzie po wczorajszym wieczorze, ale dam rade. Grunt ze mam wizje.  Wkladam rece do paru spraw na raz i  czasem nie ogarniam. TO TO TO i TO. Wyciszenie ukojenie-tego mi trzeba. Karaiby albo Rodos :) Chcialabym uprawiac sex na plazy, kochac sie calymi dniami, chodzic w lekkim szlafroczku.
"Jeszcze bedzie czas by odpoczywac" YO!




Link 21.07.2008 :: 11:23 Komentuj (0)
czy widzieliscie wczoraj  na francuskiej w godzinach popoludniowych taka pacjentke, ktora wymiotowala na ulicy?? To bylam ja. Myslalam, ze splone ze wstydu, ale dobieglam ostatecznie do kamiennego smietnika i tam poszlo. Za wszystko.



Kuba by Ania B


Link 21.07.2008 :: 11:39 Komentuj (3)
 






Ania by Ania


Link 21.07.2008 :: 17:53 Komentuj (2)



powiedziala co wiedziala


Link 21.07.2008 :: 19:39 Komentuj (0)
Duzo mysli klebi sie w moim uzaleznionym umysle, o wiele za duzo. Tak naprawde pogardzam wszelkimi formami uzaleznien, sa dla mnie synonimem slabosci. Nie akceptuje slabosci, tak trudno wybaczam sobie przejawy tych chwil, gdy dzialam zgodnie z zapisanym skryptem. Lubie jezdzic roznymi drogami, bo wszystkie prowadza do celu. Nie cierpie robic czegos caly czas tak samo. mialam rozne etapy w zyciu. Najgorszy ale potrzebny byl taki kiedy znajdowlam palenie marihuany jako cos waznego. A teraz czystosc umyslu jest dla mnie tak istotna, moge cierpiec, moze mi z bolu rozrywac wnetrznosci, ale nie bede
w slabosci deformowac swojej jazni, uciekac od cierpienia, tworzac swiat urojonej beztroski. Deformacja-kto chce tak zyc(?)- w znieksztalconym zwierciadle. W takim umysle znajduje sie pozorne swiatlo, taka jarzeniowka, ktora nie wiele ma wspolnego z prawda. Wiem, ze wiele ludzi pali, i narazam sie znowu piszac to, co pisze. Tez nie raz wciagne chmure. Nie, nie jestem calkowicie pozbawiona obecnosci THC,  gdyz wszystko jest dla ludzi. Jednak robienie tego bezmyslnie i notorycznie budzi moja niechec i wspolczucie. Zauwazylam juz na niejednym przykladzie co sie dzieje z placzami weedu. Sama nie jestem wolna, ale ucze sie tego.
P.S nie mozesz byc tam i tu. Rzeczywistosc jest trzezwoscia, jest miloscia.




Link 21.07.2008 :: 20:21 Komentuj (2)
       JESTEM UZALEZNIONA OD      INTERNETU!!!!!!!!!!!!




Link 21.07.2008 :: 21:29 Komentuj (0)

"Według zen najlepiej widzi się świat, gdy człowiekowi nie przeszkadzają
jego uprzedzenia. Każde porównanie, każda racjonalna myśl jest budowaniem
przybliżonego modelu świata, który powoli zaczyna przesłaniać rzeczywistość.
Ludzie patrzą na otoczenie przez pryzmat swoich uwarunkowań. Powstaje na skutek
tego dysonans, z którego wywodzi się cierpienie. Pustka jest brakiem
uwarunkowań. Myśli pojawiają się, gdy są konieczne, gdy jednak się ich nie
przytrzymuje ani nie zwalcza, przemijają bez śladu. Umysł jest wówczas jak
lustro. Po dalszej medytacji znika nawet lustro."







Link 22.07.2008 :: 04:27 Komentuj (2)
            NIENAWIDZE NIENAWIDZIC
          NIECIERPIE NIECIERPIEC
          KOCHAM KOCHAC





Link 22.07.2008 :: 05:17 Komentuj (0)




Link 22.07.2008 :: 09:54 Komentuj (8)
Zaraz panowie zaczynaja remont, nie poszlam na terapie, slucham radio kolor, robie sniadanie, pisze na blogu, szykuje sie na wywiad. koncentruje sie na tym co wazne, choc leniwie pozostalabym w zapachu wlasnej poscieli. Jestem coraz silniejsza, daje rade, pokonuje slabosci. Potem juz nic mnie nie obezwladni.




Fot. Kinga Kowalewska- GREEN ESTABLISHMENT


Link 25.07.2008 :: 23:31 Komentuj (4)



ANNA BLODA BY LUDWIK LIS - LUDZIO YOU ARE THE BEST


Link 26.07.2008 :: 20:37 Komentuj (7)


 



Link 27.07.2008 :: 14:18 Komentuj (1)
Glowke mam z lekka wyjalowiona, ale zadowolona jestem z tancow. Fajnie bylo naprawde. Sekta jak zwykle dal mistrzowski popis. Czuc bylo autentyczne zaangazowanie a to przekladalo sie na trip odbiorcow. Nie no, mistrzostwo, elektryczny mistrz. W koncu moglam sie odczlowieczyc i poczuc zupelnie jak maszyna. do momentu  gdy nie poczulam  strasznego bolu w brzuchu, skutek alkoholowych mixow, i wiedzialam ze richtung HOME.  Dzis  mialam pojsc z kolezanka do lazienek na koncert Chopinowski, ale ona prawdopodobnie jest w podobnej fazie co ja. Zatem na kafke na 16 z inna kolezanka. A od poniedzialku myslenie rozsadne. Przestalam ostatnio zapisywac w zeszycie i plany mi sie rozmazuja, rozjezdzaja. A plan musi byc. Generalny projekt na zycie. DZIALANIE!!!!! Pozdrawiam wszystkich.... :) Pa!



JA I MLODZIEZ


Link 27.07.2008 :: 21:05 Komentuj (0)




Link 30.07.2008 :: 18:35 Komentuj (0)
Permanentny szok. Czasami nie poznaje wlasnej twarzy, czuje sie taka przemeczona i uwolniona jednoczesnie.




Link 30.07.2008 :: 18:54 Komentuj (0)
Z PRAWDZIWEJ AKCEPTACJI SIEBIE RODZI SIE MILOSC I WOLNOSC




Link 31.07.2008 :: 10:23 Komentuj (0)
Jajeczka sie gotuja na twardo, na buleczke wskocza, a na to majonzezik of corurse napoleonski - moj ulubiony. A ja obudzilam sie w krajobrazie jak po wojnie. dookola gruz i pyl, ale dalam rade. Tak trudno mi spac u kogos. Mam problemy z aklimatyzowaniem sie. Jestem dzikusem ponad to. Spanie z kims, obok kogos zawsze rodzi ekscytacje, nie mozna tak po prostu odleciec. Musze naprawde ufac komus zeby sobie ot tak zasnac. STRANGE. Wybieram zatem romontowo zjazdowy krajobraz wlasnej hawiry. Ale wyspana jestem i jajka gotuje wiec cool. PRYSZNIC. goraca woda obmyla moje cialo, a wraz z tym poszledl w upust caly nagromadzony emocjonmalny balast. Tak, trzeba sie pilnowac, ustawiac do pionu, nakazywac sobie, co czuc mozna, a czego nie.



BUCIKI FERRETTI POSZLY SIE JEBAC, YOU KNOW....


Link 31.07.2008 :: 11:08 Komentuj (0)



GLOWA MURU NIE PRZEBIJESZ, O NIE.


Link 31.07.2008 :: 12:44 Komentuj (0)



EGO ZROBIE Z CIEBIE LEGO


Link 31.07.2008 :: 12:46 Komentuj (0)
ATOMY ROZPADAJA SIE, UDERZAJA O SIEBIE, DETRONIZUJA, DEMONIZUJA, WYWRACAJA WSZYSTKO WOKOL. PASTWIA SIE. NAJTRUDNIEJSZA WALKE TOCZE, BOWIEM JEST TO WALKA  ZE  SOBA.
O SIEBIE.




JAK SIE NIE PRZEKLNIE TO NIE POJDZIE


Link 31.07.2008 :: 13:10 Komentuj (0)
Ej nie, no odpier..... mykwe. krzycze na bliskich, unosze sie, zapodaje cwaniacka gadke. Ja, taka mila osoba. Wychodzi, oj wychodzi ze mnie cham, nieobliczalny cham. Przepraszam, mam jedynie nadzieje, ze w moim zachowaniu jest jakis ukryty sens. Podobno ludzie popelniaja bledy nie bez kozery. Jesli popelniasz blad oznacza to, ze twoja podswiadomosc potrzebuje tego w drodze do samorozwoju. OBY!




Link 31.07.2008 :: 13:17 Komentuj (0)
USPOKOJ SIE dziecinko, no juz dobrze, spokoj, rownowaga, skret mi w tym nie pomaga. Ciiiichooo, no juz, chill out, relax, woda, zloty piasek, lody lody lody, kolorowa pilka, topless, piana morska, nie wpieniaj sie juz. cicho, ciiiiii.



set - set me free


Link 31.07.2008 :: 17:43 Komentuj (0)
 


FUCKING CLOSE


Link 31.07.2008 :: 17:48 Komentuj (0)





THE BOTTLE IS ALMOST EMPTY


Link 31.07.2008 :: 17:50 Komentuj (0)



ZA ZDROFKO, ZA NOWE ZYCIE, ZA PION! PIONA LUDZIO!


Link 31.07.2008 :: 18:25 Komentuj (4)







Link 31.07.2008 :: 20:10 Komentuj (2)
  JESTEM ZYWA ABSTRAKCJA, ABSOLUTNA FRAKCJA








archive posts
2008
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień