zastanawialam sie co bede robic w 8 godzinnej podrozy...nie wzielam ze soba zadnej lektury. Generalnie mykwa. Postanowilam zapisywac w notesie plany na najblizsza przyszlosc i czynic pewne ustalenia. Gdy uslyszalam grupe chichrajacych sie dziewczat zblizajacych  do mojego przedzialu, mimo to pomyslalam: BOZE, TYLKO NIE TU. 
Oczywiscie drzwi uchylily sie i wparowaly 4 dziewczyny, niczym energetyczne kulki wulkanu.
Na dzien dobry jedna pomogla wyrzucic mi torbe do gory. I zaraz zapytaly czy przylacze sie do gry pt PIJANY CHINCZYK.
Generalnie gra polegala na piciu alko. Dziewczyny byly zaopatrzone w bacardi, cole, piwo i wino.
Powiedzialam, ze tak. Na pocztaku bylam Pania. Zadziwiajace jak szybko poczulam sie jakbym byla jedna z nich.
Tak wspaniale dziewczyny, z katowic, studentki. Przez cala droge dyskutowalysmy, i kazda na swoj sposob sie uzewnetrznila. Potem machalysmy do siebie na dowidzenia z okna pociagu. pod koniec podrozy do przedzialu wtargnal ryzy mlodzieniec dlugowlosy, w oryginalnej barwie zielonych spodni. Zapytal co to za smiechy przez tyle godzin.
Gdy one wyszly przysiadl sie. 23 lata ma. Rozmawiamy, jestem zmeczona i upocona, a on caly czas chce prowadzic dynamiczny dialog. Czesto mowie mu, ze nie wiem o co chodzi i nie mam mocy koncentrowac sie na jego wywodach. Jednak wciaga mnie. jest jedynakiem, z doktorskiej rodziny, wychowanym w Niemczech i z niemieckimi korzeniami. Teraz studiuje w Viedniu. okazalo sie ze interesuje sie sredniowieczem i  mial na sobie takie stare naszyjniki. W ogole szyje tez takie stroje i spotyka sie z grupa tych podobnych fascynatow. Mial tak rozlegla wiedze, i  tak nie banalny sposob wyrazania sie, ze czasem patrzylam na niego i odczuwalam fale podniecenia, choc generalnie nie moj typ. 
Oczywiscie postanowilismy sie spotkac, gdy znow beda w Austrii. kocham podroze!
Name:

Komentarze:

20.07.2010, 08:01 :: 89.174.188.2
Moni
Ponoc wlasne demony najlepiej ujawniaja sie po grzybach:p

19.07.2010, 22:56 :: 83.29.210.153
neon
kogo spotykam, kiedy spotykam drugiego człowieka? Czy stoi za nim anioł czy demon? Drugi może być i błogosławieństwem i przekleństwem. Samotność niczego nie rozwiązuje, bo moje własne demony są gorsze od cudzych. Tylko tak myśląc mogę się stać aniołem a drugi przestanie być demonem.

15.07.2010, 07:35 :: 89.174.188.2
Moni
Niesamowicie zazdroszcze Ci tej otwartosci i latwosci w nawiazywaniu nowych kontaktow:)tez bym tak chciala