ANNA BLODA
Contact: Links:





Link 19.06.2010 :: 15:34 Komentuj (12)
Zainspirowana wczorajsza rozmowa z pewnym mezczyzna na temat mojego bloga, poczulam sie tak przyjemnie polechtana, iz postanowilam dzis uzupelnic braki, a tez cos skrobnac. Na poczatku zastanawialam sie czy on nie kpi ale okazalo sie ze nie, i dzieki temu mielismy pretekst do ciekawej konwersacji. Niczego bardziej nie cenie w ludziach od mozliwosci ciekawej, pobudzajacej rozmowy, ktora i wnosi potencial ale tez przezuca go do koszyka drugiej osoby.

Jakze wazna w tym wszystkim okazuje sie najnormalniejsza w zyciu zyczliwosc. Tak, zyczliwosc. To chyba nie jest  cecha narodowa naszego kraju, huh?

Po raz pierwszy poprosilam sprzedawczynie o numer do jej szefa. Byla tak chamska w sposobie traktowania ludzi iz nie pozostalo mi nic innego jak o tym poinformowac jej przelozonych. Przez moment zastanawialam sie czy rzeczywiscie powinnam doniesc i troche dziwnie w tej sytuacji sie poczulam. Jednak po namysle dotarlo do mnie ze Chamstwa tolerowac nie mozna, a obojetnosc sprawia ze dajemy takim osobom przyzwolenie na chamstwa kontynuacje.
wiec donioslam, szefowa byla mi wdzieczna. Nie tak dawno weszlam do tego sklepu, i za lada stala ta sama dziewczyna. Troche sie przestraszyla na moj widok, a ja uprzejmie poprosilam o zimna coca cole i pospiesznie, mowiac grzecznie do widzenia, opuscilam sklep.
Na mojej ulicy jest kantor i mozliwosc placenia rachunkow w tymze samym miejscu. Wlascicielka lokalu jest tak arogancka iz ma sie wrazenie ze z laska wykonuje swoje powinnosci. Co za glupota: miast troszczyc sie klienta ona go do siebie zraza a tym samym ogranicza swoj finansowy rozwoj. Polska glupota czy niewiedza?
Nawoluje zeby agitowac takie instytucje gdzie nie potrafia sie osoby zachowac a takze namawiam do zwracania uwagi. Od czegos trezba zaczac. Jakies zmiany trzeba powoli wprowadzac.
Wlasnie opuscilam kulture amerykanska, w ktorej sadsiedzi i sklepikarze codziennie wymieniaja sie serdecznosciami.
Na porzadku dziennym slyszy sie komplementy i generalnie wszystko polaga na tym zeby generowac pozytywny flow a nie zdegustowana postawe na dzien dobry. Moze sie myle? co myslicie?








archive posts
2018
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień