ANNA BLODA
Contact: Links:




this&that


Link 22.11.2008 :: 14:42 Komentuj (11)
   



Link 23.11.2008 :: 11:25 Komentuj (5)
Pamietam jak babcia Ania powiedziala mi, ze kobieta musi czasem byc brzydsza, by potem znow mogla byc piekna, by rozkwitla na nowo. Tak samo chyba jest z tym blogiem, teraz jest brzydki ale moze stanie sie ladny. w koncu mamy  kryzys, a ten tu sie tez zagoscil.




Link 23.11.2008 :: 23:35 Komentuj (4)
ach, co za dzien. Po prostu sprzet elektroniczny loves me. Upadl mi zewnetrzny dysk na podloge, jeblo go solidnie, creative nie laczy z komputerem, lampa blyskoskowa nie wzwala flasha...no przeciez myslalam, ze poloze sie na tej swojej sofce i zaczne wyc z niemocy. Ten dysk to strach, musze jutro poleciec i dowiedziec sie jak mam odzyskac dane, w przeciwnym razie strata. tratatata. Mialam nie isc do Kasi, pomyslalam, ze takim wisielczym nastrojem tylko skwasze cale party, ale bylo super i troche sie rozpogodzilam. Po drodze na zakupy pomyslam, ze nie powinnam sie przejmowac tym sprzetem, bo za kilkadziesiat lat i tak umre. To mi dalo jaka taka pocieche, ale nie znaczna. Potem bylam zakrecona, odkrylam ze brakuje klucza, musialam zmusic sie do obrabiania zdjec na zlecenie ktore sa zle, i wciaz je obrabiam, resztka mocy.  w trakcie odezwal sie on. Myslalam ze sie juz nigdy nie odezwie. Tak, zyczylabym sobie zeby sie nie odezwal. Tak bedzie lepiej. Choc serce sie rwie i krzyczy slowa goracej milosci...szybciutko wycziluje je kostkami z zamrazalnika. niech mi nie zawraca glowy. 0 konkretow. kolejna strata.
Snil mi sie nad ranem, byl pieknym, mlodym bozkiem, przyjal mnie nago. tanczyl, pil wino, kokietowal. napawalm swe oczy jego widokiem i finalnie podeszlam do niego zeby go dotknac, a on brutalnie mnie odrzucil. to bylo straszne. po takim snie nie budzisz sie prawa noga. No coz.




Link 24.11.2008 :: 00:08 Komentuj (3)
CZY TY KONTROLUJESZ TO?
CZY TO KONTROLUJE CIEBIE?





Link 26.11.2008 :: 00:55 Komentuj (0)
   ZAAKCEPTOWAC BOL - OTO SZTUKA.



THEY ARE IN LOVE


Link 26.11.2008 :: 01:17 Komentuj (1)



Window of hope


Link 26.11.2008 :: 01:20 Komentuj (0)



it could be just an illusion


Link 26.11.2008 :: 01:25 Komentuj (4)




Link 26.11.2008 :: 09:34 Komentuj (1)




Link 26.11.2008 :: 12:13 Komentuj (2)
zdjelam skorke z banana uwidaczniajac miaz
nacielam skore uwidaczniajac mieso
otworzylam aparat naswietlajac klisze

troche zabolalo






Link 27.11.2008 :: 01:11 Komentuj (3)
Pyatalm sie wczoraj na pokazie  Anha jak wygladam, odparl: oooo jak swietnie, dzis przyszedl do mnie i mowi ze wygladalam dziwnie. Opieprzylam go ze trzeba mi bylo mi mowic wczesniej, on mowi ze klapelusik dziwczny, ja na to ze faj ny i tak sobie pogadalismy. On w koncu ze extrawagandzko. Poszlismy do satu. Umowilam sie z przyjaciolmi, bylam pod excytowana bo rzadko organizuje przyjacielskie meetingi. ale bylo swietnie, potem wyladowalismy na imprezie mtv w rondo royal i tez bylo milo, bo tanczylam, w moich air maxach, ktore niosa mnie przez miasto jak zle/ mily wieczor-pelen zyczliwoscni i nieoczekiwanych zwrotow akcji.



MERCI


Link 27.11.2008 :: 14:03 Komentuj (0)




Link 30.11.2008 :: 00:15 Komentuj (1)
jezdzac po  miescie z moja kolezanka samochodem, duzo rozmawialysmy. W pewnym momencie uzmyslowilam sobie ze oto rozmawiam z kims kto stymuluje mnie do myslenia, ze oto nawiazuje autentyczna relacje. To bardzo mnie ucieszylo. W rastrze nie bylo az tak cool, mogli bardziej zadbac o atmosfere. Zabraklo tego czegos. W pewnym momencie otrzymalam sms od innej mojej kolezanki ze zaprasza mnie kolacje, poszlam tam. Okazalo sie ze to byla impreza rodzinna i nagle wyladowalam miedzy rodzicami, wujkami, kuzynkami i jej dziadkiem. Akurat mialam na sobie sweter mojej wlasnej produkcji, czyli bialy zalany czerwionym tuszem, symulacja krwi, wstydzilam sie rozebrac. Poczulam sie wzruszona ze zaprosila mnie do swego rodzinnego grona. jadlam najpyszniejsze rzeczy na swiecie. Dzika z borowkami, krewetki w sosie smietanowo-koperkowym, lososia z kaparami. salatke z brokulow i karczochow, sledzia z duszona cebulka i tatara z SARNY! Dziekuje za te dobrodziejstwa, dziekuje za otrzymana dobroc. Na koniec wyladowalam na lodowisku, nie bylam strona aktywna, ale obserowalam i podziwialam niewinnosc pewnej pieknej, niewinnej 14 latki. YEY!



Satur


Link 30.11.2008 :: 15:25 Komentuj (1)





Link 30.11.2008 :: 15:28 Komentuj (0)




Następne



archive posts
2018
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień