ANNA BLODA
Contact: Links:




NAGA PRAWDA


Link 25.10.2008 :: 12:44 Komentuj (5)




Link 26.10.2008 :: 11:44 Komentuj (7)
od paru dni, od tygodnia kapie sie codziennie, dolewajac do wody olejku lawendowego. Boze, jak mnie to relaxuje, moglabym tkwic w tej wannie do konca zycia...a potem spac i znow sie kapac, i spac i kapac...marza mi sie same przyjemnosci, natura hedonistki domaga sie swego, puka glosno do drzwi, domagajac sie wszystkich przyjemnosci, ktore tak kocham sobie serwowac. Jedzenie, spanie, kochanie :), ogladanie filmow, czytanie, w basenie plywanie(ale tylko w cieplutkiej wodzie)...itp itd. Po tym remoncie sie zbieram, odkrywam na nowo czym moze byc porzadek, chociaz jeszcze do konca nie zrobiony, to juz widac koniec. Juz wylania sie lad, nowy lad. Zaczynam z nowym harmonogramem. dochodza mi jeszcze lekcje angielskiego 2 razy w tygodniu, bardzo sie ciesze. Musze nastepnie, czuje ze musze zrobic jakas sesje, wysilic glowe do jakiejs ciekawej ideii. To takie fajne szukasz w umysle, nie masz nic, broczysz w ciemnosciach. ale nie odpuszczasz, to tak jak imie ktore starasz sie sobie przypomniec. I naraz masz to! wiesz to...do tego dochodzi realizacja o wiele trudniejszy proces...ciagle zastanawiam sie o ile ludzie na planie sa mi potrzebni. Z jednej strony super by bylo wpasc na gotowe...tylko ciagle obawiam sie sie ze w tej sieci utopi sie flow i relacja. A relacja wydobywa z modela meritum. No no nie wiem, ale zrobie, postaram sie zrobic sesje z nowym stylista i zobaczymy jak to zagra. Potrzebuje stylisty z szalona, niebanalna wyobraznia, stylisty-artysty!



Lick my light / BLODA ft. PRZEMEK


Link 26.10.2008 :: 20:43 Komentuj (2)




Link 27.10.2008 :: 00:10 Komentuj (4)
Dawno mnie nikt tak nie wpienil, z tym ze traktuje to z przymrozemniem oka. Osoby ktore chca kontrolowac inne osoby sa mi dobrze znane. Ale  jego impertynencja przekroczyla moje oczekiwania, i wrecz rozbawila mnie, ze oto mlodzieniec wyprasza mnie  z nie swojego mieszkania. Czyzby nie zniosl cisnienia....hmmm. znow mi nie powie czesc ...co za praski knyp...a jaki niby szczery i bez bajery...na ostro....a ja z ostrzejszymi dilowalam i jego ostrosc mnie zdumiewa potencjalem bezczelnosci i przewidywania. ANIA!@




Link 27.10.2008 :: 08:06 Komentuj (10)
Ja normalnie nie przespalam nocy przez ta utarczke. Najgorsze jest to ze takie akcje uwidaczniaja cos w nas samych. No przeciez myslalam ze jak mu odwine to wylonduje prosto z Inzynierskiej na drugi koniec Wisly. Normalnie chcialam go trzepnac i to jak ale powstrzymalam sie i to sie liczy. Agresja nie rozwiazesz niczego. Cham bedzie chamem. A dla mnie wniosek z tego taki zeby unikac miejsc z osobami ktore tak na mnie dzialaja, ktore mi mowia takie przykre rzeczy. No inna jakas by sie poplakala. I twierdzil ze to dlatego ze jestem za pewna siebie. Nawet jezeli jestem, to nie jest to pewnosc wrodzona, tylko wypracowana.
Przeszlam spora ewolucje od kogos kto nie potrafil wykonac telefonu na informacje pkp, do kogos komu udalo sie wypowiedziec publicznie. A przpomnialam sobie ze mnie egzaminowal jakie ksiazki czytalam!
Inteligent sie znalazl, a manier zabraklo. GRYY WRRY Co za typ! A tak mi sie podobal! zadalam mu pare kluczowych pytan apropos przyjazni i chlopaczyna nie wytrzymal, nerwy mu puscily i pomyslal ze wyproszenie mnie bedzie super strategia. A ja oczywiscie nie wyszlam, dokonczylam browara na spokojnie i dopiero opuscilam skadinad bardzo mila reszte towarzystwa.
NIECH PILNUJE WLASNYCH GACI!



Dziekuje ze jestes przyjacielu.


Link 27.10.2008 :: 20:08 Komentuj (0)




Link 27.10.2008 :: 20:15 Komentuj (2)
Ale jestem do bani dzis. normalnie nienormalnie slaba, co mnie podkusilo zeby tam isc?? Chyba podswiadoma potrzeba hard coru, zeby mi sie  nie nudzilo, zeby znow przekroczyc granice, zeby bylo inaczej i na ostrzu noza. Czy ja kiedykolwiek sie uspokoje i zagustuje w rownowadze? Bardzo trudno, oj trudno ustanowic nowe granice, gdy te zostaly tak mocno nadszarpniete. Dlaczego zawsze mnie to interesowalo: robic cos na opak, interesowac sie tym, co nie trzeba, szukanie guza...wywolywanie wilka z lasu...i dostalam...choc pewnie on by powiedzial ze przesadzam i za bardzo sie wczuwam. No normalnie jestem zombi dzisiaj..oj slabo...a panowie mi tu wierca wiertlami a wiercenie przenika w moje rdzenie. OUT OF ORDER!




Link 27.10.2008 :: 20:25 Komentuj (6)
Anna jest zmarznieta
Anne boli serce
Anna sie juz nie zakocha
Anna ma przesuszona cere
Anna schowala zeberka do zamrazalki
Anna ugotowala za duzo zupy
Anna przykleila gume do biurka
Anna szuka Burka
Anna obserwuje
Anna kaszle
Anna na jutro ma plan
Anna chce lezec w wannie znowu
Anna nie toleruje dowodu
Anna is Rzeczpospolita Polska





Link 28.10.2008 :: 23:43 Komentuj (1)
Ten dzien mial w sobie wszystko, pigulka zwana zyciem. Zaczal sie od napiecia, potem sie smialam, na terapi bylam zdezorientowana, po - zachwycona oryginalna wietnamska kuchnia, potem Kamila zrobila mi takie espresso ze chodzilam z taka energia ze myslalm ze mnie od srodka rozerwie. W jednej chwili poczulam,  ze chcialabym spotkac jego,  wtedy zobaczylam czapeczke w paski, ale to byl nie on. Miast schodami do siebie, uprosilam Anha zebysmy weszli do rekwizytorni na przeciwko mojej kamienicy. To byl moj debiut; sadze ze zrobilam wrazenie niezlego freaka, zaczelam nawijac ze mieszkam na przeciwko, ze chce cos wynajac do sesji, wtem zobaczylam  angielski kask policyjny. Zapragnelam go miec na jutrzejsza sesje. Ale pan powiedzial ze 100 zl kaucji. Dziarskim krokiem poszlam sprawdzic w pko czy mam cash na koncie i wtem wpadlam na niego. Jak z pistoletu obstrzelilam go paroma szybkimi sformulowaniami, bedac pod wrazeniem tego przypadku.  Wygladal jak przedstawiciel cyganeri artystycznej; boska, wymowna twarz, a do tego upaprany, wyciagniety sweter. Gdy juz zrzucilam z siebie ciezar, pozegnalam sie ladnie, na koncie mykwa, a pan z rekwizytorni zamknal juz w miedzy czasie. Wtem dostalam tel, ze nie bedzie tej sesji. Zagotowalo we mnie i skojarzylam to z nieprzyjemnymi akcjami. Potem pojechalam na kurs angielskiego, a kawa wciaz we mnie buzowala, albo ogolne podniecenie tematem....odkrylam ze zdziwieniem, ze wstydze sie czytac na forum grupy...pomyslalam, ze tyle czasu minelo od podstawowki, a tak niewiele sie zmienilo. Nie mniej za chwile sie rozbrykalam i wszelkie moje wypowiedzi byly zwiazane z takimi fajnymi rzeczami. Pomyslalam, ze mialam szczescie do lektorki, tak samo jak terapeutki i do masy cudownych osob ktore spotkalam na swej drodze. Nastepnie byly inne wydarzenia ktore swa abstrakcyjnoscia wniknely i zmutowaly moja percepcje. A teraz jestem w domu i szykuje sie do spania. Musze sie zastanowic nad zagadnieniem odrzucania ...i takie tam, praca nad zmiana!!! Elo




Link 29.10.2008 :: 12:24 Komentuj (0)



i have two hearts


Link 29.10.2008 :: 12:35 Komentuj (2)



BISIA RULEZ


Link 29.10.2008 :: 12:44 Komentuj (5)
     


COS WAM POWIEM


Link 31.10.2008 :: 00:17 Komentuj (13)
Juz mam dosyc, uwierzycie ze remont jeszcze trwa? Ja nie wiem, ale cos mi mowi, ze cos jest nie tak. Ze ktos zwodzi mnie z tygodnia na tydzien. Leze, staram sie zasnac. Mam scisk w sercu. Zostala mi skradziona kamera dvd. Kupilam ja w Nowym Jorku, za ciazko zarobione pieniazki. Cieszylam sie, ze zaczne nowy etap, krecac filmiki, i kurwa dzis poszlam na strych po pilot do telewizora, patrze w ta szuflade gdzie ta kamere mialam skitrana i nie ma jej! to jest straszne. po prostu to ze jestem tak naiwna i zaufalam. Od poczatku wydalo mi sie nie fajne ze pracownik wyguglowal moje nazwisko i zaczal wchodzic na mojego bloga. To bylo dziwne dla mnie, mialam ambiwalentne odczucia wzgledem tego faktu. troche poczulam sie ze ktos przekracza swoje kompetencje. Ostatnio inny z nich podczas mojej nieobecnosci surfowal po internecie, a dzis! Dzis: gdy wchodzilam po schodach do swojego domu, on z mojego wychodzil ze swoja dziewczyna! wprowadzil w moja intymna przestrzen jakas obca dziewczyne. Strasznie mnie to zdenerwowalo. Potem pomyslalam, ze musze sie zrelaksowac i obejrzec jakis film, poszlam za tym pilotem i odkrylam ten cudowny fakt, ze kamera zniknela. Boze, widzisz to i nie grzmisz! mam ochote juz nigdy nie widziec ich na oczy! za dlugo sa w moim zyciu, weszli w nie i nie chca wyjsc. Doceniam dobre intencje, ale nimi jest wybrukowane pieklo. Za dlugo! nie wiem co robic. Teraz rzeczy sa nie pokonczone i nie chce ich zostawiac w proszku, a
 z drugiej strony jestem tak zniechecona, i przemeczona ustawiczna ich obecnoscia w moim domu, ze przegnalabym ich tam gdzie pieprz rosnie. w dodatku jestem outsiderka i kocham przebywac sama, gdy tego chce. A tu wyrok: 4 miechy non stop kolor ekipa na 32 metrach kwadratowych. No kwadratowe jaja sie z tego zrobily!  Jestem naiwna i glupia i za dobra i mam za swoje. A niby jestem taka gangsterka, ale w kit!





Następne



archive posts
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień