Mysle ze go stracilam. Czulam jak wzbiera we mnie fala zlosci, i gdy otworzyl drzwi bylo jasne ze nie zdola powstrzymac wulkanu.  Zaatakowalam go, zmusilam do wyjasnienia co stoi na drodze.  W rezultacie uspokoilam sie. Powiedzial ze nie potrzebuje tego co serwuje. Wykrzykiwalam prawie podniesionym glosem ze nie wie co to odpowiedzialnosc i szacunek do ciezko pracujach ludzi. Pan malujacy budynek odchylil sie z drabiny i  dolal oliwy do ognia dodajac swoje trzy grosze.  Chlopak stal z plonaca twarza. Dzielil mnie jeden krok do jego wnetrza, a druga noga uparcie trzymala sie zewnetrza. A teraz zastanawiam sie czy gdybym podeszala do tego easy czy wtedy nasza znajomosc miala by przedluzenie. Jednak tak bardzo potrzebowalam wygarnac mu, ze wstrzymywanie tego uczynilo by mnie nienaturalna. Wyskoczylam na niego jak pantera. popelnilam blad albo i nie. Odezwie sie albo wszystko bezpowrotnie stracone. Co to moze oznaczac jesli go strace? Chyba tylko to ze byl potzrebny na mojej drodze jako przerywnik, i ktos kto uswiadamia cos, i przede wszystkim potrzebny byl do tego ze przypomniec sobie jak to jest zakochac sie.
Name:

Komentarze:

13.10.2009, 04:16 :: 24.46.57.53
annabloda
pieknie napisane, dziekuje

13.10.2009, 01:41 :: 83.23.46.223
neon
w konflikcie z prawdziwym uczuciem nie stoją spięcia między dwojgiem ludzi. Nie jest ważne czy się kłócą czy nie, ważne jest czy się godzą, bo to daje prawdziwy i niezafałszowany obraz tego co ich łączy. Muszę zrezygnować z jakiejś części siebie, która mówi, że to ja jestem najważniejszy, aby zrobić tam miejsce dla drugiej osoby, choć wiem, że ta rana już nigdy się nie zagoi, ale paradoksalnie, jeżeli się kocha chce się cierpieć. Prawdziwa miłość jest zatem często cierpieniem " że jesteś", poprzez "co będzie gdy Cię zabraknie, by ostatecznie stać się cierpieniem " dlaczego Cię już nie ma"

11.10.2009, 22:01 :: 82.210.161.116
betty
sens

10.10.2009, 13:41 :: 87.96.95.44
777single@wp.pl
skoczna pantero ty, tygrysku :D:D:D

10.10.2009, 01:25 :: 83.23.50.212
neon
majki? Może raczej monkey!

09.10.2009, 19:35 :: 62.121.84.163
*
lap promienie...

09.10.2009, 13:46 :: 24.46.57.53
annabloda
hehe, dobre, ja chyba podobnie

09.10.2009, 11:38 :: 93.181.136.114
reprezentujebiede
czasami często przyłapuje siebie na tym że stwarzam sytuacje rózne jedynie po to aby sobie przypomnieć jak to jest

09.10.2009, 10:53 :: 193.193.181.43
majki
okazja czyni złodzieja!
św. Wodzisław

09.10.2009, 01:22 :: 24.46.60.159
annabloda
Marcelko zebym to ja jeszcze umiala odroznic fikcje od prawdy to by bylo dobrzeeeee

08.10.2009, 14:29 :: 24.46.60.159
annabloda
hehe, jestes boski.
Dzieki w ogole wszystkim za refleksje :)

08.10.2009, 14:00 :: 91.94.151.134
emoczo
bicie serca w ameryce
suche koce
suche słowa
za te trudy
za te noce
żar tęsknoty
żar ochoty
kiedy serce pełne cnoty
a okazja wciąż się chowa...




































08.10.2009, 07:39 :: 89.174.188.2
Moni
Aniu znam ten bol,bo sama cos takiego ostatnio przezylam i final byl taki ,ze juz sie nie odezwal:( oby w Twoim przypadku bylo lepiej

08.10.2009, 07:20 :: 89.174.188.2
Moni
stereo oczywiscie ,ze bedzie nastepny i nastepny i nastepny.....ale niekoniecznie bedzie w nich zakochana:( a w tym byla;(buuu

08.10.2009, 02:31 :: 82.132.139.213
stereo kill us
Anka olej go bydzie nastepny..:)jo Ci to godom

08.10.2009, 01:00 :: 83.4.236.116
neon
kochaj i rób co chcesz(św.Augustyn)

07.10.2009, 21:33 :: 79.162.56.172
marumaru
rzeczywistosc czy fikcja?
mam ten obraz przed oczami, wyobraznia pobudzona.
zakochac sie, przerywnik.. rana. blizna.