bo to jes tak: kiedy jestesmy dziecmi, od rodzicow dowiadujemy sie kim jestesmy. Wazne jest poczucie bezpieczenstwa, cieplo, zaufanie, ogolnie dobra relcja. Odbijamy sie w oczach rodzicow niczym w lustrach i tworzymy obraz siebie. Niech tylko na jakims etapie zabraknie danego skladnika, a wtedy produkt staje sie niejako wybrakowany. Odrzucenie zasadza sie gleboko i na roznych poziomach. Dziecko zaczyna podejrzewac, ze nie jest godne milosci. A to jest niestety najgorsze i czesto, gdy trafi na slaby grunt staje sie zalazkiem nieodpornym na uzaleznienia. Uzaleznienie jest odskocznia. Proba uratowania sie. Zaszyciem sie w azylu. Tu mi jest tak dobrze i cieplo. Lecz to jest iluzja. Bo prawda jest milosc, a w milosci kryje sie wolnosc. Kiedy naprawde dajesz, nie oczekujesz, a jesli nie oczekujesz, nie ma odrzucenia. bo co ma zostac odrzucone jesli niczego sie nie chcesz w zamian. W tym sek. Chciec ale jednoczesnie byc otwartym na odmowe. Pozwolic drugiemu czlowiekowi na odmowe. Bacznie obserwowac; jak to plynie, jaki jest flow czy jest wspolpraca, czy idzie pod prad czy z pradem. Bo nic na sile sie nie da. Trzeba sie wsluchac w ten szept.
Jednoczesnie byc otwartym na proces jakim jest relacja miedzyludzka.

Name:

Komentarze:

14.03.2009, 21:40 :: 83.23.48.32
neon
Dzisiaj przyszło mi do głowy,że jestem aniołem i bardzo trudno jest mi porzucić tę myśl. To może być oznaka ciężkiego stanu, choć niekoniecznie. No bo teraz wszyscy mają siebie i innych za nic i tak łatwo przychodzi im poniżanie siebie i innych.Taka tendencja.A ja nie chcę być tendencyjny.

14.03.2009, 17:54 :: 82.210.161.116
betty
panie komentarzu chyba pan znowu szaleje ;)
te same stwierdzenie i inne bolaczki
swedzi chyba mocno

14.03.2009, 10:37 :: 83.14.219.50
annabloda
dzieki spokoj...jednak sama do siebie mam nieco bardziej krytyczne podejscie. ale dziekuje za strumien pozytywnej energii :)

14.03.2009, 10:30 :: 89.78.177.79
errata emocza
madrzejszy

14.03.2009, 10:29 :: 89.78.177.79
emoczo
turbany w sercu
turbo psychozy
kto jest madrzejrzy
kto jest tłuściejszy
jaki miał sens dzien wczorajszy
ile snu trzeba by wymazać te grzechy
ile wypić sumienia wody
dla samej siebie pociechy
jak słuchać topiących nadzieje
by nie utopić sie w sobie
jak kochać nieprzemakalnie
jak uciekać niewytrapialnie
by żyć nie- omamem
spazmem
i głuchym zakłopotaniem
...

14.03.2009, 01:39 :: 83.24.155.129
spokój
nie byla zamiarem ocena. jedynie zachwyt:)

14.03.2009, 01:38 :: 83.24.155.129
spokój
jestes naprawde pieknym człowiekiem tam w srodku:) uwzna i skupiona sie stajesz. to cudowne. law law law...

14.03.2009, 01:09 :: 83.29.115.223
neon
wokoło pełno jest diabełków i diablic.Siedzą przyczajeni i czekają kiedy pokazać rogi.Szatan ich natchnoł niechęcią do rozmów o miłości.On sam w niej nie wytrwał więc woli jak ludzie rozmawają np. o wolności.Czyż to nie lepiej brzmi. Szczególne powinna im być cenna wolność absolutna a przez to szatańska. A wolność absolutna to absolutne zniewolenie.
I takie właśnie paskudne diablisko wyskoczyło ni z tego ni z owego a zwierciadłem paskudnej gęby jego są słowa z taką złością napisane.

14.03.2009, 00:00 :: 83.29.115.223
neon
skąd tyle złości.Coś nie tak z okresem

13.03.2009, 23:46 :: 217.67.196.227
komentarz
Jak ktoś choruje, to choruje cały dom. Dlatego chora z zawiści, prosta dziwucho, na którą to wszystko przeszło nigdy nie powinnaś wystawiać za plecami fałszywych świadectw przeciwko innym. Los cię ukarze albo już ukarał.

13.03.2009, 23:29 :: 83.29.115.223
neon
miłość jest tajemncą.Nie kocha się za coś ale mimo wszystko.Nie możemy jej racjonalzować.Często jest ofarą, cierpieniem.
Jeżeli nie oczekujesz niczego to znaczy, że nie kochasz jeszcze głęboko.
Tam gdzie ta głębia nie ma miary nic już od nas nie zależy,tylko od tego kogo się kocha.