Cos utracilam. Pewne utraty rozchodza sie po kosciach szybciej inne powolnie, rozkladaja sie jakby niezamierzaly nas opuscic do konca. Rozstania straty. Gdzies w moim naiwnym umysle drzemie wiedza o tym ze to co piekne jest wieczne, ze relacje ludzkie sa wieczne. Ktos raz pokochany pozostaje na zawsze w naszych sercach. A jednak nie. Nie jest tak. Czasami czuje sie jakbym nie dostrzegala tonacego ikara. Jestm gdzies daleko, w nieczulym swiecie. Odrzucam, zrywam. I potem winie sie, a raczej zapytuje skad ta obojetnosc sie bierze. Z innymi statami nie moge sie uporac. Srata strata. oj, oj. Dzis stracilam prace, ktora byla powiedzmy zrodlem utrzymania o tyle o ile, ze mialam na bierzace wydatki. To nie byla praca ani artystyczna ani intelektualna. Czulam ze to nie jest dla mnie miejsce i odeszlam...ale tak mnie cos mierzi w sercu...moze gdy uslyszalam glos tej pani, mialam wrazenie ze ja zawiodlam, mialam wrazenie ze slyszle placz w jej glosie. Nie cierpie nikogo ranic, bo sama mnie to rani. To jes niewytlumaczalne. Ostanio odrzucilam tez kogos bliskiego memu sercu...i zapytuje siebie dlaczego. Czy jestem tak nieczula czy jest jakis inny plan, i cos w tej przestrzeni dystansu musi sie wydarzyc(?) Utrata nieodzownie kojarzy sie mi tez z poczatkiem nowego. Ale plakac mi sie chce teraz. No nic, pochlipie sobie a nastepnie oddam sie mojej nerwicy natrectw: porzadkom.
Name:

Komentarze:

08.10.2012, 07:06 :: 160.217.126.1
KXLqySCSrjlrNedjJu
Witam,tak jak przeważającej ilości ktomneujących, prf3buję po prostu nauczyć się podrywać laski. Jednak samo czytanie i słuchania porad nie skutkuje niczym. Faktycznie, warto mieć wiedzę jak to zrobić. Jednak, żeby udał się podryw, trzeba się po prostu tego nauczyć. Odnośnie odpowiedzi na standardowe pytanie, wyrobiłem sobie własną technikę, ktf3ra bardzo fajnie rozwija rozmowę. Jest ona oczywista i banalna, jednak myślę, że warto się nią tutaj podzielić, ponieważ u dużej liczby facetf3w rozmowa wygląda tak:-Cześć-Cześć-Co u Ciebie?-Jakoś leci ; ), a co tam słychać u Ciebie-No w porządkuI koniec. Rozmowa się zacina. Dlatego po prostu nie wolno spłycać odpowiedzi do ogf3lnego stwierdzenia, bo właściwie, dziewczyna nie ma nic sensownego do powiedzenia, i nawet rozmowa się nie nawiązuje. Żeby tego uniknąć, wystarczy po prostu odpowiedzieć trochę ambitniej niż ‘dobrze’. Ja zazwyczaj opowiadam w tym momencie jakąś zabawną krf3tką historyjkę sprzed kilku dni, wtedy gdy zaczynasz jej coś opowiadać, zwykle ona się bardziej otwiera, zaczyna się śmiać, ktomneuje to jakoś, dodaje coś od siebie, zaczyna się nawiązywać rozmowa. Tutaj pragnę zaznaczyć, że historyjka ma być wesoła i nas dotyczyć (można wymyślać dziewczyna nie będzie waz sprawdzać :]), jednak nie możemy się sami ośmieszać prf3bując rozbawić tym dziewczynę, to jest stanowczy błąd.We własnych prf3bach, nigdy nie brałem pod uwagę zabawno absurdalnych odpowiedzi. Właściwie one są skuteczne, tylko nie są nieskończone, ponieważ dziewczyna znudzi się cały czas słysząc nie poważne odpowiedzi, dlatego, żeby z nimi nie przesadzić.Pozdrawiam, Jedi.

16.01.2009, 13:44 :: 83.14.219.50
annabloda
:) Dzieki Beczuniu!

16.01.2009, 10:31 :: 77.113.217.250
beczur
blodziu moj kochany, whatever happens , happens for a reason.... wiec broda do gory i nie jojczyc, pani...xxx

16.01.2009, 09:33 :: 83.14.219.50
annabloda
wlasnie niekoniecznie to nowe jest lepsze. Ale pozostanmy optymistami. to ze nowe jest nowe stanowi czasem najwieksza atrakcje nowego.

16.01.2009, 00:32 :: 82.210.161.116
betty
cos sie konczy zeby moglo zaczac sie cos nowego
lepszego, keep going my princess