lapie sie na tym, ze moj tryb myslenia zaczal sie ukierunkowywac na bloga. Cos robie wciagu dnia, mysli plyna, ukladaja sie, i mam cale pelne zdania. Mysle: O TO NAPISZE NA BLOGU. I tak potrafie wymyslec do 5 wpisow w ciagu dnia. To mi wpada w formie gotowych sekwencji. I naraz gdy siedze przed szyba monitora, mozg, pamiec, umysl - czyszcza sie. Cos mi mowi - nie pisz. Wiec nie naswietlam swych dzisiejszych przymyslen, z wyjatkiem tego, ze to co najprawdziwsze, najczulsze i  wywolujace wzruszenie jest nie do wypowiedzenia. Slowa potrafia niweczyc. Ciesze sie, ze pojawia sie cos, czego nie potrafie ubrac w forme.
Name:

Komentarze:

18.11.2008, 13:30 :: 83.14.219.50
annabloda
yes

18.11.2008, 13:27 :: 62.111.185.68
p.
niektorych rzeczy po prostu mowic nie trzeba.

18.11.2008, 12:07 :: 83.15.33.146
hm..
my tez sie cieszymy

18.11.2008, 00:17 :: 83.11.151.217
litllepornstar emoczjo
myśli mnie dymają co rusz
co krocze to krocze
im nie zbocze
im nie zbocze
toczę
toczę