Name:

Komentarze:

10.01.2009, 11:48 :: 83.31.156.253
czytac
nixon podaj definicje klasy prosze .

21.11.2008, 20:05 :: 213.158.196.72
nixon
krytyka krytyką, ale wyrzygiwanie się na czyjesz życie bo akurat widać to co innego. chodzi o słabą formę blogowych "rzygaczy" jak dla mnie, która to świadczy tylko i wyłącznie o nich samych. Na Boga, trochę szacunku dla siebie i innych nawet jeżeli nie podoba się wam. Ja też Ani mówię co myślę i nie zawsze to komplementy, ale INTENCJE mam dobre, więc jestem dosadna ale mówię do człowieka i tak go traktuję. tak naprawdę to WAS mi żal bo ni krzty w was człowieczeństwa, klasy i integralności, ale dość tego... nie warto nawet strzępić języka, tej wspomnianej uprzednio szmaty, a co dopiero ją ssać

pamiętaj, że zawsze, a w szczególności w takich momentach dla Cię jestem



20.11.2008, 23:51 :: 83.5.89.191
czytacz
czytam czytam i myśle że Michalina jest najlepsza pozdro dla niej

20.11.2008, 23:43 :: 89.77.235.5
Mahler
bring it on bitch :D

16.11.2008, 22:07 :: 83.24.116.2
bisex
ej mahler ssij

16.11.2008, 13:24 :: 83.14.219.50
annabloda
dzieki Katarina :)

16.11.2008, 13:15 :: 81.132.49.224
katarina
gdyby bylo az tak chujowo, to ludzie by nic nie mowili. takie sa prawa showbiznesu! Aniu, nie przejmuj sie, ciekawa jestem co takiego ciekawego robi ta Michalina.

moze przemawia nia frustracja seksualna? tak to troche wyglada...

15.11.2008, 11:40 :: 89.77.235.5
Mahler
ej bisex wanna go out?

15.11.2008, 10:10 :: 83.14.219.50
annabloda
:)

15.11.2008, 08:44 :: 89.76.179.148
emoczjo
front wyzwolenia i ocalenia ANN DO BOJU DO BOJU!!!
pierwsze starcia na froncie
pierwsze tyłków wytarcia
total heart security nadal nieskażone
poszło pare gaci z dymem
sytuacja opanowana
...
wierni żołnierze Anny B!!!

15.11.2008, 02:41 :: 90.216.135.201
A.
OMG.
Do michaliny 1,2 3 you are a MORON!!!! despite the fact that i do come from the same place jak ania every day i do have a choice to live wherever ever I feel in..Monday - nu jork, Tuesday - london, Saturday - tokyo, Sunday - la...po za tym i write in english as it easier sometimes to express my thoughts..(dont know really why I have to excuse myself).
Ania trzymaj sie i nie daj sie prowokacji.
Pozdrawiam. Agata


15.11.2008, 02:28 :: 83.88.159.240
trzeciafaza
i niech żyje wolność bloga. ja też na swojego wrzucam na co mam ochotę i tyle.

15.11.2008, 02:26 :: 83.88.159.240
trzeciafaza
a IP i tak prawdę powie kto co pisze...

15.11.2008, 01:10 :: 79.162.53.80
anonimowo
te ataki są obrzydliwe.
zbocze z tematu, ale jest coś co mnie zniesmacza i nie mieści sie w moim pojęciu równości : padło słowo 'dupodajka', co ono znaczy?
czy męskim odpowiednikiem jest 'chujodajek'?
ps. to pytanie do Michaliny.

14.11.2008, 23:49 :: 83.24.136.161
bisex
łaaaaaaa.
jaka akcja. cisne blodzie, a idzie na jakiego stypa, ze to niby on.
łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

14.11.2008, 19:36 :: 87.205.172.223
michalina3
skad wiesz, ze to pAn? pff

14.11.2008, 18:35 :: 83.6.24.53
ma
nie przejmuj się ludzie mają najebane w głowie taka mentalność niestety trzymaj się ciepło

14.11.2008, 18:20 :: 83.14.219.50
annabloda
do reszty kieruje podziekowania za slowa otuchy, w mojej chwilowej zalamce.
"do obiektywnie rzecz ujmujac" ja nie traktuje swojegpo bloga jako popisow literackich, pisze co mysle bez wiekszej wczuwki. To jest moj owoc, ten blog. od 14 roku zycia prowadze pamietniki, wiec zapisywanie siebie jest moja pasja. Lubie odkrywac siebie i konfrontowac z innymi ludzmi. Nawet jak pieprze to mam prawo zeby pieprzyc bo to moj blog. Szkoda tylko ze w zwiazku z taka dzialalnoscia jestem narazona na okrutne ataki. Wzystko mozna zniesc ale mowic kobiecie ktora marzy o dziecku ze jest bezplodna i takie tam, to juz hard core. no i uleglam. Ale nie dam sie. Kiedys podziekuje tamu panu, bo mnie tak uodparnia, ze po tym ile doswiadczylam, czuje sie silniejsza. o ile zycie jest boskie, piekne i dobre, dzieki temu komus pamietam ze jest tez male, plugawe, ohydne/szkoda mi duszy tego czlowieka.


14.11.2008, 18:10 :: 83.14.219.50
annabloda
do A. czy moge wiedziec z kim mam przyjemnosc? :)

14.11.2008, 18:10 :: 83.14.219.50
annabloda
najgorsze i najsmutniejsze jest to ze ty wierzysz w to ze to nie ty napisales. a jak nie ty, to masz swoich nasladowcow bo odkad Cie znam mowiles mi takie same rzeczy i gorsze. Wiec prosze, nie kontroluj dluzej mojego zycia. zacznij zyc swoim. Czesc.

14.11.2008, 18:05 :: 83.14.219.50
idz
juz stad i nie wracaj, ok?

14.11.2008, 17:27 :: 83.3.1.114
Michal Kobra
Wszem i wobec chcialem zakomunikowac, ze nie jestem autorem zadnego z ponizszych wpisow oprocz jednego, pod ktorym sie podpisalem.

Mowie to poniewaz autorce bloga najwygodniej jest myslec ze to moge byc ja i ze caly swiat kocha Anie B, wiec to w zyciu nie moze byc nikt inny.

Aniu pozdrawiam Cie serdecznie i prosze naucz sie nie wycierac swoich brudow czyims nazwiskiem bo ktoregos dnia mozesz z niego nie domyc swoich pieknych raczek..

powodzenia




14.11.2008, 14:27 :: 212.76.37.142
betty
ssij szmate :))))))))))))))))

14.11.2008, 13:23 :: 89.76.179.148
hehe
BEKSA LALA

ahahahah


14.11.2008, 12:04 :: 83.24.175.6
s
ania fuck dem haaaateeerz!

jestes fantastyczna i nie ma innej takiej osoby w polsce pod wzgledem tworczosci i pasji

sie trzymaj beksalalo!

14.11.2008, 08:18 :: 83.4.197.98
michalina2
wiem czemu się Ania tak zasmuciła - bo wyszło, że pochodzi z małej miejscowości a ona by chciała żeby wszyscy myśleli że jest z Warszawy a najlepiej z Nowego Jorku tak jak podaje na majspejsie. Typowo prowincjonalne. Ania jeszcze raz wyjedzie do stanów to przesrtanie mówić po polsku tak jak jej koleżaneczka z tej mieściny pod Krakowem. Szerokiej drogi już czas....

13.11.2008, 23:06 :: 90.216.135.201
A.
and F**K michalina

13.11.2008, 23:02 :: 90.216.135.201
A.
Firstly..do not let other people lower your self-esteem, people have differnt opinions and not necesarily we have to agreed with them ...
Secondly...I dont know if you realise but your blog has therapeutic effect on some people..like me..by reading and staring at of bizzare picture's of yours ..I take myself out of myself..my self obsessed and self centered, selfish thinking concetrate on you, parties you went to your friends..I totally can forgot that I am the most important person in that world...
...I am so grateful for your blog, you were good friend of mine long time ago, and you still are..thank you Ania

13.11.2008, 22:52 :: 89.76.179.148
emoczjo
HAHAHHAHA

13.11.2008, 21:42 :: 89.174.125.235
obiektywnie rzecz ujmując
Zacznę od tego, że się nie znamy i nie jestem z Twojego otoczenia. Trochę mnie dziwisz, trochę ciekawisz, a trochę zasmucasz. Weszłam tu kiedyś z ciekawości, bo oglądałam gdzieś Twoje zdjęcia i mnie zainteresowały. Przeczytałam kilka wpisów i prawdę mówiąc wydały mi się irytujące. Nie piszesz dobrze, może dlatego. Trochę się rozaczrowałam, ale przyznaję,że tu zaglądam... nie wiem czemu, może z ciekawości. Zazwyczaj ogladam zdjęcia. To ja napisałam, kiedy oznajmiłaś,że zamykasz bloga,że "wreszcie, bo strasznie pieprzysz" ... w sumie zdania nie zmieniłam, ale zajrzałam tu kilka razy od tego czasu. I widze,że masz się średnio. Ostatnio często rozamwiam ze znajomymi, że przechodzenie w dorosłość, jest przykre. Wszyscy czegoś szukamy, ciągle się na coś zbieramy w sobie, zamrtwiamy się, szamoczemy. To strasznie trudne żeby nadać swemu życiu sens. Tu na tym blogu, zobaczyłam to samo. Chyba też nie umiesz odnaleźc się w świecie dorosłych. Pielęgnuj w sobie swój talent i nie płacz.Pozdro

13.11.2008, 10:07 :: 83.14.219.50
annabloda
prosze sie nie wyklocac na moim blogu. Dziekuje z gory.

13.11.2008, 00:23 :: 83.11.48.179
emoczjo
mieszkam w kiblu

12.11.2008, 23:52 :: 81.157.224.27
bello romano
awwwww you pulled a lily allen on us, kisses, bello

12.11.2008, 22:40 :: 89.77.235.5
Mahler
nie ma to jak konstruktywna krytyka, michalina - znawco sztuki - ssij szmate.

anka nie trac sily na czyjes zle dni.

12.11.2008, 21:44 :: 83.143.102.132
re
nie, mieszkam z twoją starą:/

12.11.2008, 21:42 :: 83.24.122.123
sandor la vey
emoczjo
ja z kurnika wsi zapiździałęj
gównem wiejącej
sikami pachnacej

mieszkasz w kiblu??

12.11.2008, 13:56 :: 85.14.112.56
druga michalina
Intrygujesz...Uwielbiam tu wchodzić, uwielbiam znaleźć Twoje zdjęcie w gazecie...JEST DOBRZE, JEST PRZYCIĄGAJĄCO.!
Krytykanci lubują się we własnym zdaniu,(no SPÓJŻ PRAWDZIW W OCZY, HAHAHA)bo najwyraźniej, poza nim, w niewielu rzeczach im wygodnie. I trudno...
Ja jestem Tobą oczarowana. I czekam na więcej i więcej i WIĘCEJ!

12.11.2008, 11:08 :: 83.11.48.179
emoczjo
ja z kurnika wsi zapiździałęj
gównem wiejącej
sikami pachnacej

12.11.2008, 09:20 :: 83.14.219.50
annabloda
dzieki za cieple slowa a agresorom i frikom nie dajemy sie prowokowac!!! :)

12.11.2008, 08:54 :: 83.24.154.115
sandor la vey
"mocni w gebie sa niewidoczni
ciekaw jestem cóż za zmowa i atak w kierunku ANN
jebana warszawka"

a ty skad jestes, ze taki z ciebie jebacz???

12.11.2008, 04:26 :: 89.79.200.177
F
kobieto nie daj się!
jesteś naprawde piękna, dojrzała, KONTROWERSYJNA, oryginalna, dlatego innych to wku.rwia.
pi.erdol to, co mówią inni, pamiętaj, że najważniejszy jest krąg osób, które są ci bliskie.

podziwiam cię szczerze

12.11.2008, 00:37 :: 83.11.59.6
emoczjo
no no Annn noooo no te sie tam nniezle rozrabiua widzem:P:P

11.11.2008, 23:51 :: 212.76.37.134
Ona
Nie nazwałabym tego zmową, ale raczej trzeźwym spojrzeniem. Podoba mi się komentarz anonimowego - mądry i bez złośliwostek. Pomoc nie polega na użalaniu się nad kimś, ale raczej życzliwym postawieniem go do pionu. Trzymam kciuki

11.11.2008, 23:42 :: 83.11.59.6
emoczjo
mocni w gebie sa niewidoczni
ciekaw jestem cóż za zmowa i atak w kierunku ANN
jebana warszawka



11.11.2008, 23:35 :: 195.117.255.196
sandor la vey
nie twierdze, ze pojechanie po kims oznacza sile. jestem zdania, ze pokazywanie ze sie peklo, bo ktos cos napisal, i robi sie z tego hepening, jest dla mnie oznaka slabosci. takie publiczne uzalanie sie nad soba. o matko ja jestem biedna, nieszczesliwa. ciagle imprezuje, robie fotki wychudzonym gejom, albo swoim cycom i jest mi z tym zle.

11.11.2008, 21:54 :: 91.94.131.103
anonimowo
kobieto ogarnij sie !!! nie znam Cie, ale czasem wchodze na tego bloga. duzo tu ekshibicjonizmu i kontrowersyjnosci, a to nie miesci sie w ramach "naszej", czyli polskiej zasciankowatosci. z jednej strony pokazujesz cipke i cycki, a z drugi strony wylewasz łzy, jak cnotka niewydymka. kto wystawia sie na widok publiczny musi liczyc sie z krytyka. nie poddawaj sie krytyce, bo ona zawsze byla i bedzie. internet to takie medium, gdzie mozna bezkarnie miazdzyc krytyka.anonimowo. olej to i rób swoje.ta krytyka to i tak jakies osobiste animozje kogos kto Cie po prostu nie lubi.

11.11.2008, 20:50 :: 83.93.4.139
trzeciafaza
sandor la vey: czy pojechanie komuś oznacza siłę? nie wiem nie wiem...

11.11.2008, 20:50 :: 212.76.37.170
mk]:->wrrrr
to kurwiska jebane!!

nic nie wiedza..
o bolu serca
i bolu macicy tez nic

blazy jedne

zlapaly sobie gamonia i sie madrza 'szczesliwe', nigdy nie dostapia zaszczytu Satori...

owszem Ann, pora na coacha i pokaz tym lamerom kto tu jest silniejszy
i madrzejszy..bogaty w doswiadczenia, szczesliwy bo wie co to Zycie..

nosz kurde ale mnie wk...
ciekawe ile ta suka zdjec zrobila
/o ile to laska../

ahhhh wrrrrr

Ann, hudge hug 4ya
trzymaj sie
i dajesz na sztuki walki
Ninja rules!

:*kiss hold on
albo zablokuj komenty i pierdol ta 'konstruktywna' krytyke..

fuck biczeeesss

11.11.2008, 20:49 :: 83.93.4.139
trzeciafaza
ruszyło Ciebie widzę mocno jednak.

11.11.2008, 19:04 :: 83.24.155.13
sandor la vey
chyba michalina powiedziała prawde bardziej gorzką niż najprawdziwsza czekolada.
silniejszy zawsze zwycieza