Ucze sie nieczego nie chciec, niczego nie pozadac, choc czasem mnie skreca...zwlaszcza gdy stoje w korku, wtedy zamiast sie zloscic, wyobrazam sobie kamasutre i mi czas szybko biegnie. Dzis do szczescia potrzebna mi byla kapiel, wreszcie we wlasnej wannie. Ach, jak bosko, rozstawilam swieczki. Zaluje, ze nie odebralam jeszcze telewizora, bo by mi filmik jakis dobry wszedl jak zly...natomiast w ogole nie mam ciagu zeby gdzies isc, swirowac, na domowo zatem i w zgodzie z sama soba. Aloha!
Name:

Komentarze:

20.10.2008, 15:36 :: 83.10.17.7
betty
slicznie, takich gestow oby coraz wiecej
po prostu

19.10.2008, 14:48 :: 83.5.190.231
trzeciafaza
mi wcale nie było do śmiechu...

19.10.2008, 10:57 :: 83.14.219.50
annabloda
:)

19.10.2008, 00:06 :: 83.5.190.231
trzeciafaza
wczoraj, dworzec centralny, miedzy 247 a 301
dziadek: prosze, roza dla pani
ja: slucham?
dziadek: roza dla pani
ja: dlaczego?
dziadek: wyglada pani na smutną, może to pomoże
ja: dziękuję
dziadek: dobranoc życzę
(dziadek odchodzi w dal)
ja(myśli): czy ja wyglądam na aż tak zdesperowaną?

18.10.2008, 20:07 :: 212.76.37.178
janek
ok w piatek laba

ale w sobote podaruj ludziom troche slonca



18.10.2008, 01:09 :: 83.11.176.158
emjoczo
w ramach króla onana oddaje czesc i pokłon...


17.10.2008, 23:25 :: 83.24.55.26
maciek
kto to ta kamasutra?