Jest chwile po 7, a ja juz na nogach. Postanowilam nie spoznic sie dzisiaj do pracy. jak ja sie za siebie nie wezme, nikt mnie w tym nie wyreczy. W kazdej chwili ksztaltuje siebie. Widze po tym blogu czy sie zmieniam, czy wciaz operuje tym samym skryptem. Ostatnio odkrylam w minionym wpisach cos, co poswiadczylo
 o schemacie nawykowego myslenia, chodzenia ta sama droga, ktora nie jest mna, tylko jest wlasnie utartym schematem. I pomyslalam yey jak dobrze ze to zapisuje bo moge konfrontowac, czytac to potem, myslec, porownywac, a przez to rozwijac sie i emocjonalnie i intelektualnie. I hope so. Nie ma nic gorszego jak utknac w martwym punkcie, nie bedac tego swiadomym. Dlatego moze lubie mlodszych od siebie chlopcow, bo jeszcze nie wiedza, a to zawsze brzmi optymistycznie i daje niezla alternatywe....

Milego dnia moi drodzy, proponuje dzis pojechac inna droga :)

Name:

Komentarze:

10.10.2008, 11:00 :: 83.11.179.101
emjojczoo na czczo
moje utarte ścieżki plus 20 deko thc plus ser żółty /nie edamski czy adamski/dwa jaja,lekki wzwód, pochód majowy ,4 zaklęcia miłości która pachnie zgnilizną,szybkie porno na stojąco,zapach spoconej nadziei,=alternatywny pochód październikowy...