Jakos sie deformuje, odksztalcam, trace granice poprawnosci, szokuje nie chcacy, chcac ustanowic cos na nowo. odplywam nie kontroluje, nie przejmuje sie niczym, nie spelniam obowiazkow, udaje ze mnie nie ma i nie ma swiata. Chce wejsc na nowo. czuje bol przemiany, cos tam sie kreci, porzadkuje, wylania. ZYCIE
Name:

Komentarze: