Widze jakos wszystko czarno bialo. Najbardziej razi mnie niedoskonalosc. Nie moge zniesc brzydoty wrecz brzydzi mnie. Gdy widze ludzi niezadbanych, niechlujnych, buty ze skaju sciete do kwadratu, brzydkie torebki, tluste wlosy...po prostu I CANT STAND IT. Wiem ze brzydota musi byc by istnialo piekno. Ale ja nie moge jakos jej zaakceptowac. Boli mnie brzydota, kole oczy. Mysle ze chyba mam problem bo przeciez to jest wpisane w zycie, to musi byc. Musza byc ludzie nie czuli na estetyke, mniej wrazliwi i tacy ktorzy czuli sa, wiec musze czym predzej wypracowac w sobie postawe akceptacji. To jest prawdziwa akceptcja: PRZYJECIE RZECZY TAKIMI JAKIE SA.
Name:

Komentarze: