ANNA BLODA
Contact: Links:





Link 01.12.2008 :: 08:34 Komentuj (7)




Link 02.12.2008 :: 13:57 Komentuj (5)
Czuje sie jak pulchna masa budyniowa. W moim mieszkanku jest kolor miodu, jest wzruszajaco pieknie, swiatlo budzi we mnie magiczne doznania. Troche placzliwie. Na terapi pani udalo sie naciagnac strune i oczy zamydlily sie. chcialam jescze dalej ale uspokoilam sie i jak wyszlam to myslalam ze sobie poplacze ale nie chcialam tak na ulicy. Stoje na swiatlach i obserwuje moja kolezanke, idzie w promieniach slonca, jest taka piekna i dobra, cos mi mowi Bloda rusz dupe i wyjdz z tego tramwaju. W ostatniej chwili wybieglam wchodzac prosto na nia. Poszlysmy na kawe i banany w ciescie maczane w czekoladzie. Porozmawialysmy. Szczerze, pieknie od serca. Dziewczynka ma 18 lat, a czulam sie jak jej rowiesnica. To bylo mile. A teraz planuje udusic pieczarki z cebulka i zrobic sobie zapiekanki. Wiec do dziela. A o 15 angielski, ale mi sie nie  chce isc; bo to oznacza koncentracje a ja wolalabym pozostac dzis waniliowym budyniem.




Link 02.12.2008 :: 22:56 Komentuj (0)
Prawdziwe uwolnienie od zniewolenia, wyzwolenie, wolanie do nieba
nie potrzebuje zagracac swojej przestrzeni
uwalniam sie od korzeni
wyrastam nowa
w umysle mienie sie jak krysztalowa
polowa
Ciebie
gdzies
wola mnie
a ja cierpliwie
stapam po ziemi
wypatrujac
uwalniam zatem umysl
by przyjac Cie w posprzatanym pokoju.





Link 04.12.2008 :: 21:44 Komentuj (2)



Amanda Lepore w WWA


Link 04.12.2008 :: 23:14 Komentuj (8)

 




Link 09.12.2008 :: 14:39 Komentuj (5)
do chaosu, ktorym jestem nie mozna porownac zadnego innego chaosu, bo to juz jest totall. A nieopatrznie przylepiaja sie do niego inne kulki chaosu, takze tone, opadam i wznosze sie. dzis juz sobie wszystko odpuscilam. Siedze w rozowym kapturze i faszeruje sie lekami; krople do nosa, syrop na gardlo, saszetki antigrip. Niecierpie byc chora. Czuje sie fatalnie, a tu wyzwania wyzwania wyzwania. Pietrza sie i panosza.
trzeba dac rade bo jestem duza i odpowiedzialna, a tymczasem olalam dzis trzy obowiazki po prostu pomyslalam: znikajcie i zniknely. a mna targaja wyrzuty, ze to nie przystoi, ze sie tak nie da, ze trzeba sie w uzbroic w sile pokonywania drobnych wyzwan kazdego dnia. ania!!!!




REKA JEST REKA


Link 10.12.2008 :: 09:14 Komentuj (2)



TO SA JAJA


Link 10.12.2008 :: 09:52 Komentuj (7)




Link 11.12.2008 :: 17:04 Komentuj (10)
nieopatrznie dzis nadzialam sie na ultraprzystojnego chlopca w empiku. Gdy tylko  go dojrzalam, zaczelam chowac sie pomiedzy polkami, a jak na zlosc gdzie ja, tam on. w koncu stwierdzilam, ze najlepszym sposobem jest szybciutki desant. Wyszlam, po czym cos mi powiedzialo: BLODA WRACAJ TAM NATYCHMIAST I PRZYWITAJ SIE JAK CZLOWIEK. Uciszylam wiec projekcje typu ze na pewno mam przylepione do twarzy okruchy po  drozdzowce, ze mam podkrazone oczy i pachnie ode mnie czosnkiem, i podeszlam, i ucielismy sobie calkiem mila pogawedke. A jak tu zajrzy na bloga i  to przeczyta, to pomysli ze jestem calkowicie  szalona. Elo przystojniaczku !!!! ;-)




Link 16.12.2008 :: 22:51 Komentuj (0)
   BUNT


just chilling


Link 16.12.2008 :: 23:21 Komentuj (6)
  


Party


Link 16.12.2008 :: 23:34 Komentuj (4)
   


Back from home


Link 16.12.2008 :: 23:35 Komentuj (0)



TRIP TO BERLIN


Link 17.12.2008 :: 00:21 Komentuj (9)
            


preparing at vernissage in Galeria Zero


Link 17.12.2008 :: 23:45 Komentuj (3)
 


OPENING


Link 18.12.2008 :: 11:33 Komentuj (6)



My treasuers from Flea Markt ----BERLIN-----


Link 19.12.2008 :: 22:54 Komentuj (5)




RZECZY NIE SA TYM CZYM SA


Link 21.12.2008 :: 02:32 Komentuj (2)




Link 21.12.2008 :: 02:33 Komentuj (0)



Qui Qui


Link 21.12.2008 :: 02:41 Komentuj (2)



3 hours in SATU


Link 21.12.2008 :: 17:48 Komentuj (2)




Link 22.12.2008 :: 13:37 Komentuj (19)
czuje sie niesamowicie szczesliwa, ot tak-bez powodu. Sprzatam sobie, juz za chwilke bedzie lad. A od tego ladu uloza sie inne male lady. I wszystko sie zlozy w calosc. Moze nie powinnam byc tak zadowolona(?)
Nie posiadam psa, dziecka ani chlopaka - nikogo z kim  dzielilabym codziennosc....czyzbym byla samowystarczajaca? a moze jestem jakims dobitnym przykladem osoby aspolecznej(?)
Czasami wieczorami pojawia sie chec zeby sie do kogos przytulic ale z reguly swietnie sie bawie i czuje w swoim wlasnym towarzystwie. Tu jest zawsze cos co mozna zrobic; pobyc ze swoimi myslami, oswoic samotnosc, siegnac do dobrej lektury czy filmu. Czasem tylko pojawia sie reflekcja ze to wszystko zyskuje na sile gdy naszymi skarbami, naszym bogactwem dzielimy sie z druga osoba, ktora wpuszczamy do naszego intymnego swiata. Czy jestem wystarczajaco otwarta, czy jestem gotowa lub czy kiedykolwiek bede gotowa na to aby przyjac drugiego czlowieka....(?)





Link 29.12.2008 :: 19:06 Komentuj (14)
I w pociagu, ciagu
spowrotem z lona rodziny na lono no familly.
nie obylo sie bez jednego z grzechow glownych;
niewybaczalnego obzarstwa. Zjadlam pod rzad 8 kawalkow ciasta o wdziecznej nazwie yo yo.
Popelnialam  notorycznie inny grzech tez, zwany grzechem pychy.
yes, it's truth.
Nie obylo sie naturalnie bez klotni rowniez.
Rodzinne spazmy przyprawily mnie o skurcz zoladka, brak apetytu, wahania moralne
i cala game roznorodnych doznan.
uwienczone to wszystko oznakami milosnych wyznan.
Wyznaje: kiedy zaczynalam prowadzic tego bloga, bylam na oczach garstki osob. Teraz nawet gdy nie pisze tydzien, statystyki nie maleja. ucze sie odpowiedzialnosci za slowo. Waze, a wolalabym nie. Odwaga bycia i pokazywania sie-wazy sie. Obawiam sie sie tego co przedtem bylo frywolna przygoda.problem z ujawnianiem. Postawilam sie na pantalyku.
Jestem dzieckiem z tabliczka czekolady. Mam opowiedziec wierszyk na przyjeciu rodzinno towarzyskim. Uciekam. Zamiast czekolady, obgryzam paznokcie. Do bolu. Dziecko nie wie dlaczego jest w centrum i czego oni chca. Przeczuwa ze jest w jakis sposob atrakcyjne i to je ploszy.

Jestem ptakiem, ktory rozposciera skrzydla, mienie sie kolorami.
mienie sie walorami. Glowe mam z plasteliny, pelna zastyglej melatoniny. Zamiast tej paplaniny, poplyne Nilem w poszukiwaniu przygod.

Czasem mam wrazenie ze moi rodzice nie sa zadowoleni z tego kim jestem.
Woleliby zebym byla kim innym(?)
Kims bardziej przystajacym(?)
Nie bede zebrac o milosc.
Zamieniam sie w zar...o ile zdolam
rozpale ognisko milosne
mozecie sie w nim wytarzac

jestem sepem, na imie mam EGO
to sa moje klocki lego
nie baw sie nimi kolego!










archive posts
2017
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień