ANNA BLODA
Contact: Links:




ALL SATURDAY WITH GREEN ESTABLISHMENT


Link 01.10.2008 :: 17:04 Komentuj (13)
     


EROTIC PARTY


Link 03.10.2008 :: 21:58 Komentuj (6)
 




OKO KOM


Link 04.10.2008 :: 10:19 Komentuj (7)
 








www.saladbar.pl


Link 06.10.2008 :: 19:14 Komentuj (2)
Czlowieczyna wrocila po pracy do domu, godzina 7, a tu panowie piluja, boruja, tna, chalasuja. a ja chce spac!!!! po saturatorze as always jestem z lekka wyciata z rzeczywistosci. Kolega mowil mi ze bylam niesforna. teraz musze to odespac. Ale byl wigor, chyba na koniec zaczelam klnac, bo mnie ktos wpienil..ale czym, to za chiny ludowe nie wiem.
Jestem tak zadowolona z mojego nowego odkrycia...ja tak lubie jesc...i bardzo duze znaczenie przywiazuje do tego co wkladam do buzi...I nieoczekiwanie na placu bankowym wstapilam do baru salatkowego TUKAN SALAD BAR. Juz od dawana widzialam ten neon, ale jakos nie mialam melodii zeby tam wstapic. Jestem fanka. Krewetki, raki, poledwiczki, salatki do koloru i wyboru, swieze, swietnie wygladajace, kolorowe i dosc wyrafinowane. Tak wiec Ania cieszy sie ze znalazla pompe witaminowa so close her home....tralalala. W ogole swietna opcja na catering.






Link 07.10.2008 :: 04:52 Komentuj (5)
wstaje, jest prawie swit; sen niespokojny poszarpany, nieproporcjonalny do zmeczenia jakie odczuwam. Setki mysli kolacze sie po mojej glowie, przerabiam informacje, probuje dokonac jakis ustalen, a to mi sie wymyka, stad napiecie. Jutro nastepny dzien w pyle, kurzu. Zyje przez ten remont jak nie czlowiek i zaczyna to byc coraz bardziej permanentne...teraz nie mam nawet wc, juz 2-gi dzien. Mysle o mamie, jak sie poswieca, zeby mi pomoc. widze nieograniczona milosc z jej strony i dziwi mnie to skad taka milosc sie bierze, tak wielka. mam nadzieje ze gdy dane mi bedzie zostac matka, zrozumiem to. Tak tesknie za tatusiem moim najdrozszym; takim niefornym, tak bardzo dowcipnym, madrym. Dobrze....postaram sie zasnac...i postaram sie juz nie myslec o tych chlopakach....czyszcze glowe...obiekt znika...nic z tego nie wynika. Jutro terapia, kawka z moim cudownym przyjacielem Anhem, traffic, moze kupie puszke czerwonej akrylowej farby.
Czasami moje marzenia sa takie proste. Marze o tym zeby polozyc sie na sofie z kieliszkiem dobrego wina i obejrzec jakis wyborowy film. Jestem spowita w rozowy kocyk i przygryzam wykwintne sery...i jeszcze zeby obok byl jakis fajny chlopaczek, zebym czula te meskie feromony. Bedzie bosko!
AAAA...przypomnialam sobie - bylo juz tak, calkiem nie dawno, z ta roznica ze pilismy piwo, ale  za to karmil mnie czekolada lindta. Ogladalismy "sex w wielkim miescie", oparci o poduchy, a ja bylam przykryta kocykiem. to bylo mile!
Poniewaz spelnil moje marzenie tak za nim tesknie....



Trzecie oko OSHO


Link 07.10.2008 :: 16:18 Komentuj (2)
"...cokolwiek zyskasz dzieki jakimkolwiek duchowym metodom, niech pozostanie to tajemnica. Nie rozpowiadaj tego, nie staraj sie tego w zaden sposob wykorzystac. Niech pozostanie to niewykorzystane, czyste. Dopiero wtedy moze to byc uzyte do wewnetrznej przemiany..."



Trzecie oko OSHO


Link 07.10.2008 :: 16:23 Komentuj (1)
"..Jezeli naprawde zobaczysz swiatlo, ktore na Ciebie czeka, zobaczysz je trzecim okiem, staniesz sie innym czlowiekiem. Nikomu nic wtedy nie musisz mowic. Ludzie beda widzieli, ze stales sie innym czlowiekiem.
Nie bedziesz tego mogl ukryc, to bedzie odczuwane. Gdziekolwiek sie pojawisz ludzie poczuja: temu czlowiekowi cos sie przydarzylo.."




Trio z wernisazu L. Sokolowskiej w Melonie by K. W


Link 07.10.2008 :: 17:59 Komentuj (5)






Link 10.10.2008 :: 07:30 Komentuj (1)
Jest chwile po 7, a ja juz na nogach. Postanowilam nie spoznic sie dzisiaj do pracy. jak ja sie za siebie nie wezme, nikt mnie w tym nie wyreczy. W kazdej chwili ksztaltuje siebie. Widze po tym blogu czy sie zmieniam, czy wciaz operuje tym samym skryptem. Ostatnio odkrylam w minionym wpisach cos, co poswiadczylo
 o schemacie nawykowego myslenia, chodzenia ta sama droga, ktora nie jest mna, tylko jest wlasnie utartym schematem. I pomyslalam yey jak dobrze ze to zapisuje bo moge konfrontowac, czytac to potem, myslec, porownywac, a przez to rozwijac sie i emocjonalnie i intelektualnie. I hope so. Nie ma nic gorszego jak utknac w martwym punkcie, nie bedac tego swiadomym. Dlatego moze lubie mlodszych od siebie chlopcow, bo jeszcze nie wiedza, a to zawsze brzmi optymistycznie i daje niezla alternatywe....

Milego dnia moi drodzy, proponuje dzis pojechac inna droga :)





Link 11.10.2008 :: 10:08 Komentuj (8)
Ale byl wczoraj dzien! Wpadlam po pracy zla jak osa i tak zapodalam do fachowcow, ze bali sie odezwac, pytam kiedy bedzie finito. No ale juz widac koniec. Rozprawiczyli z foli moja sofe i kazali mi na niej spac. Yey jak miodowo, wielkie wyro, a na nim ja. Na wysokosci, a nie na materacu jak przez ostatnich pare miesiecy. Akurat przysnil mi sie on. Bylismy para. Kurde ale bylo super w tym snie, calowalismy sie tak pieknie do utraty zmyslow. obudzilam sie bardzo zadowolona i ciesze sie ze moja podswiadomosc wybrala jego. Wieczor pelen rozdarcia, chcialam zadzwonic do kogos z rodziny kogo bardzo kocham, ale nie starczylo mi odwagi, potem impreza Davidoffa z Ala. ale bylo milo. Okazuje sie, ze mozna sie napic symbolicznie i wciaz dobrze sie czuc, i wrocic o przyzwoitej godzinie i wstac tak jak teraz wstalam o 10:00. Juz nie na moje zdrowie takie wyczyny do switu. Pamietam jak zostalam kiedys do bialego rana z chlopakami z Krakowa na imprezie, potem odwiezli mnie do Bochni, i zemdlalam na schopdach. normalnie mi sie czarno zrobilo, to bylo pierwszy raz w zyciu, na oczach taty i siostry. Juz nigdy tak nie moze sie powtorzyc. Juz jestem kims innym. Poznaje smak milosci, milosci do siebie.



Sety w Satu


Link 12.10.2008 :: 11:22 Komentuj (4)
Niesamowicie bylo, Kosa kot ma jakas magie w dzialaniu muzycznym, wchodze w to. Kocur. No po prostu,  pogiac sie troche w rytmie cietych elektronicznych wajbow, to bylo, to czego potrzebowalam. Puscily hamulce, wyluzowalam sie: tego mi trzeba bylo po stresujacym wieczorze pelnym utarczek slownych na blogu. Yey,  jak ja lubie ten stan, stan roztanczenia,  tozsamy z jakims stanem medytacyjnym, kiedy poruszasz cialem, i nagle wpadasz w trans. Normalnie bylam w transie. Super!




Link 12.10.2008 :: 14:40 Komentuj (1)
wychodze, wtapiam sie w folklor praski...jest prawie upalnie, wkladam bluzke sisleya ze zbyt duzym dekoltem, ludzie mijaja mnie a ja ich...odprezam sie...nie czuje niedzieli...wchodze do kawiarenki internetowej...a tam obsluguja tacy przystojniacy...niesmialo przygladam sie im...i mysle czy oni tu sa z castingu...ide dalej...rozdaja kawe tchibo...yey jak mi sie chcialo kawy...wymieniam z chlopcami pare zdan, rozkoszujac sie wonia cieplego powietrza zmieszanego z kawa, ide dalej; zamawiam sajgonki... ide dalej Rosman, wracam i na bramie inzynierskiej 3 widze oto taki plakat z ogloszeniem kursu: http://www.zloty-rozokrzyz.org/pl/act_02.htm
Nie no naprawde, ta prazka staje sie moja ulubienica. Strasznie sie ciesze ze przeprowadza sie tu Kinga moja serdeczna kolezanka, zaczyna sie tu tworzyc niezla siec! sic!




Aksamitna noc by Agata Godlewska


Link 12.10.2008 :: 15:58 Komentuj (7)




Link 13.10.2008 :: 19:16 Komentuj (5)
ogarnal mnie dzis kolo poludnia taki smutek, ze myslalm, ze usiade i sie rozplacze. Najgorsze ze nie znam przyczyny. ot tak, nagle opadlam z sil, stracilam moc. I ciagle jestem jakas nieswoja.



Najciemniej jest przed switem


Link 15.10.2008 :: 18:10 Komentuj (6)
 



Link 16.10.2008 :: 09:21 Komentuj (2)
  YOU GIVE ME THE POWER



potrzebuje...


Link 16.10.2008 :: 10:53 Komentuj (10)
1. Notatnik-kalendarz na 2009
2. Nowa posciel i przescieradlo
3. ladne sztucce
4. Biblie
5. Jakas fajna ksiazke kucharska, np. Nigella gotuje





Link 17.10.2008 :: 20:49 Komentuj (7)
Ucze sie nieczego nie chciec, niczego nie pozadac, choc czasem mnie skreca...zwlaszcza gdy stoje w korku, wtedy zamiast sie zloscic, wyobrazam sobie kamasutre i mi czas szybko biegnie. Dzis do szczescia potrzebna mi byla kapiel, wreszcie we wlasnej wannie. Ach, jak bosko, rozstawilam swieczki. Zaluje, ze nie odebralam jeszcze telewizora, bo by mi filmik jakis dobry wszedl jak zly...natomiast w ogole nie mam ciagu zeby gdzies isc, swirowac, na domowo zatem i w zgodzie z sama soba. Aloha!




Link 19.10.2008 :: 22:50 Komentuj (49)
Sorry, ale odechcialo mi sie prowadzic bloga.



OOPS I DID IT AGAIN.


Link 22.10.2008 :: 21:26 Komentuj (77)
Wiecie co, moze i jestem glupia, ale strasznie przezywam rozwod Madonny
z Gayem. Nie wiem na ile to wszystko, to propaganda mediow, a na ile fakty, ale kibicowalam jej. Tak sie cieszylam, ze znalazla wlasciwego czlowieka na swej drodze. A teraz to, jak atakuja sie wzajemnie jest obrzydliwe. Chce wierzyc w trwalosc, w niezniszczalnosc. Nic nie powstrzyma mnie w wiare w milosc. Ona jest sensem, ktory sprawia ze oddycham.




do NY na zakupy!!!!bo w szafie same trupy!


Link 23.10.2008 :: 21:09 Komentuj (13)
 TO JEST STRASZNE, JA TAK KOCHAM UBRANIA, STROJENIE SIE, A TU NARAZ OKAZUJE SIE, ZE  GARDEROBE MAM STARA, OD DAWNA GRUNTOWNIE NIE ZMIENIONA...PO PROSTU CIERPIE NIE BEDAC UBRANA W TAKIE NIETUZINKOWE LASZKI. A TU W POLSCE NIE STAC MNIE NA TO ZEBY SIE UBIERAC W MIU MIU, MAX MARE, PRADE....
DZIS MIALAM ISC NA OTWARCIE TOP SHOPU I W SZALE ZRZUCAM Z SIEBIE BADZIEWIE ALA VINTAGE, DZWONIE DO PRZYJACIOLKI, MOWIE: NIE IDE!!!! NIE MAM  SIE W CO UBRAC, ONA NA TO, ZE PRZESADZAM. JAK SOBIE NIE KUPIE JAKIEGOS CUTE PLASZCZYKA TO ZWARIUJE!!!!!!eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee



GIVE ME THE MONEY!!!!NYGGA


Link 23.10.2008 :: 21:23 Komentuj (9)
I NEED NEW CLOTHES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




MARTWA NATURA


Link 23.10.2008 :: 22:16 Komentuj (1)





postanowilam popstrykac w domu...


Link 23.10.2008 :: 22:22 Komentuj (10)





...


Link 23.10.2008 :: 22:37 Komentuj (2)



nie ma sorry by Marek


Link 24.10.2008 :: 08:24 Komentuj (3)



Who's that girl?


Link 25.10.2008 :: 12:13 Komentuj (5)




Link 25.10.2008 :: 12:14 Komentuj (1)
HE SAID HE  HATES MADONNA AND  HE WOULD KILL HER



COME TO MY SWEET MELODY


Link 25.10.2008 :: 12:36 Komentuj (6)



JA JA JA


Link 25.10.2008 :: 12:42 Komentuj (5)





Poprzednie


archive posts
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień